Według Radia Kraków, firma zajmowała się przetwarzaniem odpadów i odzyskiwaniem surowców np. ze sprzętu elektrycznego i elektronicznego, składowała też ziemię zanieczyszczoną substancjami ropopochodnymi, na co nie miała zezwolenia.

 

Na działce przy ul. Chemicznej zalegają tony szkła. Urzędnicy sprawdzają też, czy firma składowała szkło zwykłe czy kineskopowe, bo w tym drugim przypadku sprawa unieszkodliwienia jest znacznie bardziej skomplikowana i kosztowna.

 

Niewłaściwie składowane

 

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska stwierdził, że odpady są składowane niewłaściwie. Sprawą zainteresował się również urząd miasta, ponieważ ktoś te odpady będzie musiał wywieźć, a upadła firma nie chce się za to zabrać.

 

- Mogą być kwalifikowane jako odpady niebezpieczne zgodnie z ustawą o odpadach, dlatego podlegają szczególnym procedurom jeżeli chodzi o ich unieszkodliwianie – powiedział Polsat News Marek Kaczanowski z Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Tarnowie.

 

Kaczanowski podkreślił, że magistrat próbuje nakłonić  firmę do usunięcia odpadów. Jeśli nie uda się od niej wyegzekwować uporządkowania terenu, to urząd rozpocznie postępowanie z udziałem właściciela nieruchomości czyli firm, które wydzierżawiły jej swoje działki.

 

Jeszcze w tym tygodniu specjalny rzeczoznawca ustali, czy składowane odpady mogą grozić zdrowiu i życiu ludzi lub spowodować zanieczyszczenia gleby lub środowiska. Za ten czyn grozi nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

 

radiokrakow.pl, Polsat News