Z policyjnych statystyk wynika, że w latach 2002-2014 liczba takich zdarzeń zmniejszyła się o ponad połowę z 9,5 tys. do 4,1 tys.

 

- Sprawcy kalkulują i wiedzą, że za napad z bronią grozi im automatycznie wyższa kara - mówi "Rzeczpospolitej" Mariusz Ciarka, rzecznik małopolskiej policji.

 

Więcej przestępstw gospodarczych

 

Natomiast kryminolog prof. Brunon Hołyst spadkowy trend użycia broni wiąże ze zmianą modelu przestępczości.

 

Jego zdaniem sprawcy nastawiają się na przestępstwa gospodarcze, które przynoszą większe zyski, są zagrożone niższą karą i trudniejsze do wykrycia.

 

PAP