32-latek tłumaczył policjantom, że wiózł dzieci do dziadków, bo chciał, aby ich mama odpoczęła po pracy.

 

- Mężczyzna został ukarany mandatami. Noc spędził w areszcie, ponieważ został zatrzymany do dyspozycji prokuratora. Na miejsce wezwano matkę dzieci. Była trzeźwa. Nie miała pojęcia, że mężczyzna w takim stanie zabrał jej pociechy - powiedziała Marzanna Boratyńska z policji w Łodzi.

 

Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi do dwóch lat pozbawienia wolności.

 

Fot: Komenda Miejska Policji w Łodzi