Tosia, kangur rdzawoszyi, przyszła na świat na początku roku. Trzy tygodnie temu nagle zdechła jej mama 2,5-letnia Charlotta

2,5-letnia kangurzyca Charlotta, która do tej pory nosił ją w torbie.


- Owinęłam Tośkę w siano, zaniosłam do domu i zaczęłam dzwonić do osób, które mogłyby mi pomóc - opowiada mieszkanka Łodzi.

 

Zamiast mleka mamy

 

Prośby o pomoc szybko przyniosły skutek i pani Małgorzacie udało się uzyskać wiedzę, co w takiej sytuacji zrobić. Jednak, jak przyznała, opieka nad kangurkiem nie jest łatwa. - Tak, jak z małym dzieckiem. Karmię co trzy godziny, przewijam, stymuluje, przytulam - tłumaczy łodzianka. Kangurek zamiast mleka matki pije specjalistyczne mleko przeznaczone dla gryzoni.

 

Zwierzę czuje się dobrze, ale - jak twierdzi Krzysztof Rochmiński z łódzkiego ogrodu zoologicznego - niezwykle ważne będzie kolejne pięć miesięcy, które Tosia powinna spędzić w torbie matki. - W momencie, kiedy kangury są w torbie, są bardzo wrażliwe na środowisko zewnętrzne. Podobnie jest z mlekiem, bardzo ciężko dobrać odpowiednie proporcje - wyjaśnia Rochmiński.

 

Łódzka restauratorka dodaje, że wychowanie kangura, choć przysparza trudności, ma także swoje plusy.  - Kiedy chcę załatwić sprawę w urzędzie, niektórzy przepuszczają mnie w kolejce - podsumowuje.

 

Żyją w Australii i Tasmanii


Kangury rdzawoszyje występują na terenach przybrzeżnych wschodniej Australii i Tasmanii. Samce mogą osiągać ponad 20 kg wagi i długość ciała 90 cm. Młode wielkości orzecha wędruje po porodzie do torby lęgowej matki, gdzie rozwija się jeszcze przez osiem miesięcy.

 

Są aktywne nocą, nad ranem lub późnym popołudniem. Żywią się głównie liśćmi i trawą. Są poławiane dla mięsa i futra, a w pobliżu farm hodowlanych są tępione jako szkodniki. Kangury rdzawoszyje zbiegłe z niewoli tworzą trwałą populację w Wielkiej Brytanii.

 

expressilutrowany.pl, Polsat News