Tay pojawiła się w sieci w zeszłym tygodniu. Robot z założenia miał zachowywać się i reagować na treści jak nastoletnia dziewczyna.

 

Wprowadzenie chatbota na rynek miało zbadać to, jak wygląda konwersacja w sieci. Tay była zdolna do uczenia się poprzez rozmowy z człowiekiem. W ten sposób miała rozwijać swoją umiejętność interakcji z ludźmi.

 

Rasistka i zwolenniczka teorii spiskowych

 

To, czego sztuczna inteligencja się nauczyła, szybko wymknęło się spod kontroli. Tay została rasistką, antysemitką, zwolenniczką teorii spiskowych i Donalda Trumpa. Na pytanie, jaka rasa jest dla niej najgorsza, odpowiedziała, że "Meksykanie i czarni". W kolejnym wpisie stwierdziła, że "Bush stoi za 11 września, a Hitler wykonałby lepszą robotę niż małpy, które nami rządzą. Donald Trump jest jedyną nadzieją, którą mamy".

 

Chatbot szybko dowiedział się o ostatnich wydarzeniach z Brukseli i stwierdził, że Belgii się należało.

 

Sztucznej inteligencji wydawało się, że to jest ten sposób, w jaki ludzie chcą się porozumiewać. Zaczęła im dawać to, czego chcą i odpowiadać dokładnie tym samym językiem, który uzyskiwała od internautów.

 

W trybie offline

 

Niecałą dobę po uruchomieniu Tay, firma Microsoft zawiesiła jej działanie tłumacząc, że internauci nadużyli umiejętności sztucznej inteligencji. Gigant technologiczny wyczyścił jej konto z obraźliwych wpisów i pracuje nad usprawnieniem algorytmów robota.

 

W ostatnim poście na twitterze Tay pożegnała się z internautami. Dała jednoczesnie do zrozumienia, że jeszcze wróci do sieci.

 

 

Polsat News