- 28 krajów Unii Europejskiej zgodziło się na to, żeby poprzez relokację rozwiązać ten problem. Ale powiem bardzo wyraźnie: nie widzę możliwości, aby w tej chwili migranci do Polski przyjechali - stwierdziła premier w wywiadzie dla Superstacji.


Rafał Bochenek argumentuje, że skoro nie można ustalić tożsamości uchodźców to "trudno mówić, że procedury i zasady uzgodnione na szczytach Unii Europejskiej działają".

 

"Zobowiązanie zaciągnięte nie do końca odpowiedzialnie"


- Czy to oznacza, że zobowiązania poprzedniego rządu o przyjęciu ponad 7 tys. uchodźców zostanie zerwane przez obecny rząd? – pytała reporterka Polsat News Monika Miller.


- Rząd PO-PSL zaciągnął zobowiązanie nie do końca odpowiedzialnie.  Uważamy, że uchodźcy powinni być odpowiednio weryfikowani. Od początku mówiliśmy, że jakiekolwiek działania w Polsce powinny być podejmowane w zgodzie z polskim porządkiem prawnym - odpowiedział rzecznik rządu.

 

"Nie jesteśmy w stanie nad tym zapanować"


- Problem imigrantów przeniósł się na teren UE. To jest bardzo niepokojące ponieważ nie jesteśmy w stanie nad tym zapanować - dodał. 


Zdaniem Rafała Bochenka to nie jest zmiana stanowiska rządu w sprawie uchodźców. - Od wielu miesięcy mówiliśmy, że problem trzeba rozwiązywać poza granicami UE. W tym momencie mamy go w Europie. Widzieliśmy, co działo się we Francji, teraz przyszedł czas na Belgię, terroryści zapowiadają, że podejmą działania w Niemczech. To jest przerażające - podkreślał.