Bellin po zamachu był przytomny, ale został poważnie ranny w nogi i biodra. Trafił na oddział intensywnej terapii. Wiadomo, że przeszedł co najmniej dwie operacje.

 – Pierwsze słowa, jakie powiedział to "tato, nie uwierzysz, jaką rzeź widziałem wokół". Słychać było, że mocno cierpi i jest zmęczony - powiedział ojciec byłego koszykarza, który rozmawiał z nim dwa razy.

 

- Ma mnóstwo odłamków w nogach i biodrze. Lekarze twierdzą, że przeżyje - powiedział gazecie "The Detroit News" Greg Kampe trener Oakland University, który kiedyś szkolił Bellina.

Były koszykarz pracował ostatnio dla jednej z belgijskich firm. Często latał do Stanów Zjednoczonych, gdzie mieszka jego żona i dwoje dzieci.

 

Bellin urodził się w Brazylii. W swojej karierze grał w amerykańskiej lidze NCAA oraz kilku belgijskich zespołach. Koszulkę reprezentacji Belgii ostatni raz założył w 2010 roku. W 2007 roku zdobył mistrzostwo kraju, dwukrotnie wywalczył Puchar Belgii.

 

detroitnews.com, edition.cnn.com