- Prawie bezpośrednio po wybudzeniu z zimowej hibernacji ropuchy szare wędrują do oczek i niewielkich zbiorników wodnych. Podążają tam po to, by odbyć gody i złożyć skrzek, z którego rozwiną się kijanki. Niektóre ropuchy pokonują nawet kilkaset metrów - powiedział Holly.

 

W ostatnich dniach w Bieszczadach widziano je m.in. w Stuposianach, Lutowiskach. Wędrówkom sprzyja wiosenna aura; dni są coraz dłuższe i więcej jest dni słonecznych.

 

Według przyrodnika z BdPN, połowa marca dla ropuch to dość wczesna pora aktywności.

 

- Zwykle czas ten przypada najwcześniej na koniec marca, w górach przeciąga się nawet do końca kwietnia, a wyjątkowo do pierwszych dni maja - zaznaczył.

 

Ropucha szara jest jednym z najczęściej spotykanych polskich płazów. Ma krępą i masywną budowę ciała. Jej długość dochodzi maksymalnie do 12 cm; wyjątkowo duże samice osiągają nawet 13 cm. Posiada dobrze rozwinięte gruczoły jadowe tzw. parotydy.

 

W ciągu dnia przebywa w ukryciu pod kamieniami, w norach, piwnicach czy szczelinach w murach. Żeruje po zmroku. - Poza okresem rozrodu może występować z dala od zbiorników wodnych" - dodał.

 

Zwrócił uwagę, że jest to bardzo pożyteczny płaz dla rolników, sadowników i leśników. - Bytując w pobliżu siedlisk ludzkich, zjada bardzo dużo m.in. ślimaków, gąsienic i innych drobnych bezkręgowców; często uciążliwych dla człowieka - podkreślił.

 

Holly nie wykluczył, że cieplejsze w ostatnich latach zimy mogą mieć wpływ na zmniejszanie liczebności płazów. - Wcześniej wybudzone z zimowego uśpienia płazy tracą energię, w efekcie niektóre nawet nie dożywają okresu godowego - zauważył.

 

Wszystkie gatunki płazów w Polsce są pod ochroną.

 

W połowie marca w Bieszczadach i Beskidzie Niskim wędrówki godowe rozpoczęła również żaba trawna. W Wołosatem na terenie BdPN już 11 marca notowano pierwsze przystępujące do rozrodu osobniki tego gatunku. Żaba trawna jest płazem, który wiosną najwcześniej budzi się do życia.

 

PAP