"Ataki terrorystyczne w Brukseli to następna nikczemność terrorystów, którzy służą nienawiści i przemocy" - oświadczył przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. W krótkim oświadczeniu Tusk napisał, że jest zszokowany wydarzeniami w Brukseli, gdzie doszło do zamachów na lotnisku i w metrze.

 

"Instytucje UE korzystają z gościnności Brukseli i szczodrości belgijskiego rządu i narodu. Unia Europejska odwdzięczy się solidarnością i wywiąże się ze swoich zadań, aby pomóc Brukseli, Belgii i całej Europie w walce z zagrożeniem terrorystycznym, wobec którego wszyscy stoimy" - dodał szef Rady Europejskiej”. Napisał też, że przekazuje najszczersze wyrazy współczucia rodzinom i przyjaciołom ofiar. „Te ataki to następna nikczemność terrorystów w służbie nienawiści i przemocy" - podkreślił Tusk.

 

Mogherini: smutny dzień dla Europy

 

- Zamachy, do których doszło we wtorek rano w Brukseli, przyniosły Europie cierpienie, jakiego Bliski Wschód doznaje na co dzień - powiedziała na konferencji prasowej w Ammanie szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini.

 

Ze łzami w oczach Mogherini powiedziała na skróconej konferencji prasowej, że Europa i Bliski Wschód powinny wspólnie zwalczać przemoc i ekstremizm. - To bardzo smutny dzień dla Europy - powiedziała szefowa unijnej dypliomacji.

 

- Jest jasne, że korzenie bólu, jaki odczuwamy w naszym regionie, są te same. Jesteśmy zjednoczeni nie tylko w cierpieniu ofiar, ale także w odpowiedzi na te czyny i we wspólnym zapobieganiu ekstremizmowi i przemocy - dodała na wspólnej konferencji prasowej z szefem jordańskiej dyplomacji Nasirem Dżudehem.

 

- To bardzo trudny dzień - powiedziała Mogherini, kończąc swoje wystąpienie. Gdy głos zabrał Dżudeh, Mogherini z trudem powstrzymywała łzy; po chwili potrząsnęła głową, powiedziała "przepraszam" i opuściła miejsce, gdzie odbywała się konferencja prasowa.

 

Włoski premier: terroryzm nas nie pokona

 

Włoski premier Matteo Lenzi napisał na Twitterze, że "sercem i myślami jest w Brukseli". Premier Hiszpanii, Mariano Rajoy, także na Twitterze zapewnił, że "terroryzm nas nie pokona".

 

Szef holenderskiego rządu, Mark Rutte, na Facebooku poinformował, że w Holandii zwołano radę bezpieczeństwa. Zadeklarował też, że jego rząd będzie podejmował wszelkie "potrzebne działania", by przeciwdziałać aktom terroru.

 

Niemiecki minister sprawiedliwości, Heiko Maas, w swoim wpisie stwierdził: "To czarny dzień dla Europy. Potworne wydarzenia z Brukseli dotyczą nas wszystkich. Jesteśmy po stronie Belgów".

 

Zaś rzecznik Angeli Merkel odnosząc się do zamachów w Brukseli, napisał o "odrażających zamachach" i koniecznej determinacji do wspólnej walki z terrorystami.

 

Polski głos

 

Także z polski płyną kondolencje dla rodzin ofiar i deklaracje solidarności z Belgami. Prezydent Andrzej Duda na Twitterze napisał: "Jestem zszokowany informacjami o zamachach w Brukseli. Wojna z terrorem jest naszym wspólnym obowiązkiem. Kondolencje dla rodzin Ofiar".

Premier Beata Szydło w czasie konferencji prasowej stwierdziła: - Myślami i modlitwą jesteśmy tam w Brukseli, miejmy nadzieję, że nie będzie już więcej ofiar.

 

Zaś marszałek Sejmu Marek Kuchciński na Twitterze opublikowal post, w którym podkreślił, że "akty terroru nie mogą być tolerowane".

 

PAP, Twitter, fot.:Maximilian Dörrbecker/Eurostat