Stacja kolejowa miała zostać ewakuowana w związku z "ewentualnym zagrożeniem". Holenderskie media informują, że wzbudzający podejrzenia mężczyzna został przez policję zatrzymany. W akcji miała brać udział jednostka specjalna SWAT.

 

 

Wcześniej szef holenderskiego rządu, Mark Rutte, na Facebooku poinformował, że w Holandii zwołano radę bezpieczeństwa. Zadeklarował też, że jego rząd będzie podejmował wszelkie "potrzebne działania", by przeciwdziałać aktom terroru.

 

Obława w Brukseli

 

W regionie Brukseli trwają przeszukania w związku z wtorkowymi zamachami na brukselskim lotnisku i w metrze - podała telewizja RTBF, powołując się na źródła sądowe.

 

Według RTBF policja przeszukuje domy i poszukuje osób, które mogły być powiązane z zamachami. Wzmocniono patrole na ulicach.

 

We wtorkowych zamachach w Brukseli zginęło - według nieoficjalnych informacji - 28 osób. Doszło do dwóch eksplozji w hali odlotów lotniska Zaventem i wybuchu na stacji metra Maelbeek. Według prokuratury sprawcą co najmniej jednej eksplozji był najprawdopodobniej zamachowiec samobójca. Media podały też, że po zamachu w hali odlotów znaleziono broń.

 

PAP, RTL Nieuws