Urzędy nie wiedzą, co się dzieje z imigrantami - ostrzega NIK, która opublikowała raport o udzielaniu ochrony cudzoziemcom w Polsce. W okresie objętym kontrolą - od 2012 roku do  czerwca 2014 roku - 32374 cudzoziemców aplikowało o nadanie statusu uchodźcy. W 429 przypadkach cudzoziemcom nakazano opuszczenie Polski; 154 osoby wyjechały, ale aż 160 osób zniknęło i nie wiadomo, co się z nimi dzieje.

 

Wśród osób wnioskujących o nadanie statusu uchodźcy najliczniejszą grupę stanowili obywatele Federacji Rosyjskiej, następnie Gruzji, Ukrainy, Armenii i Syrii.

 

W wyniku prowadzonych postępowań administracyjnych status uchodźcy nadano 549 osobom (1,4 proc. wydanych rozstrzygnięć), 441 osobom (1,1 proc.) udzielono ochrony uzupełniającej, w 984 przypadkach (2,6 proc.) udzielono zgody na pobyt tolerowany, a w stosunku do 6096 osób (15,9 proc.) wydano rozstrzygnięcie negatywne. W 30275 przypadkach (79 proc.) umorzono postępowanie.

 

 

 

- Brak monitoringu cudzoziemców jest o tyle niepokojący, że jesteśmy przyzwyczajeni do ich pokojowego nastawienia. Ale nielegalna imigracja niesie ryzyko zachowań niepożądanych, nawet terrorystycznych - ostrzega dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego NIK Marek Bieńkowski.

 

Braki w nadzorze

 

NIK zwraca uwagę na braki dotyczące sprawowanego nadzoru i przygotowania organów państwa do realizacji ustawowych zadań. Nieprawidłowości dotyczyły także sprawności realizacji procedur uchodźczych, które - zdaniem Izby - mogą się jeszcze dodatkowo wydłużyć poprzez nowo wprowadzony rozdział postępowań o nadanie statusu uchodźcy.


Oddziały i placówki Straży Granicznej przyjmowały od cudzoziemców wnioski o nadanie statusu uchodźcy zgodnie z obowiązującymi procedurami. Nie sporządzano natomiast dokumentów, potwierdzających realizację innych czynności przewidzianych do wykonania w związku z przyjmowaniem takich wniosków, nie prowadzono ich ewidencji ani nie dokumentowano czynności realizowanych przy ich przyjmowaniu.

 

Według NIK, po przekazaniu dokumentów szefowi Urzędu do Spraw Cudzoziemców nie można było ustalić, czy i jakie czynności zostały przez Straż Graniczną wykonane, a co za tym idzie - ocenić, czy czynności te zostały wykonane prawidłowo i rzetelnie.

 

Przewlekłe rozpatrywanie wniosków


Kontrola NIK wykazała, że szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców rozpatrywał wnioski i wydawał decyzje rozstrzygające o nadaniu statusu uchodźcy w prowadzonych postępowaniach administracyjnych. Jednak 34 proc. spraw ukończono z przekroczeniem podstawowego sześciomiesięcznego terminu, a postanowienia o nowym terminie zakończenia postępowania w 41 proc. przypadków nie miały uzasadnienia faktycznego - sankcjonowały jedynie bezczynność organu.

 

Takie działanie Urzędu było niezgodne z obowiązującymi przepisami: rozstrzygnięcia w poszczególnych sprawach się odwlekały, a aplikującym trzeba było dłużej zapewniać świadczenia socjalne.

 

Braki kadrowe i niewłaściwy system


W Departamencie Postępowań Uchodźczych Urzędu stwierdzono liczne przypadki podejmowania czynności, zmierzających do wydania decyzji o umorzeniu postępowania, dopiero po upływie dwóch lub więcej miesięcy od momentu faktycznego wystąpienia merytorycznych przesłanek do wszczęcia postępowania.

 

Przyczynami opóźnień były z jednej strony braki kadrowe w Urzędzie do Spraw Cudzoziemców, z drugiej zaś niewłaściwie zorganizowany wewnętrzny system wymiany informacji.

 

Co prawda w Urzędzie wprowadzono procedury analizowania jakości postępowań w sprawach uchodźców, jednak system ten był mało skuteczny, a opracowywanych rekomendacji nie stosowano w praktyce.

 

Ministerstwo nie kontrolowało

 

W raporcie NIK zwróciła uwagę, że Minister Spraw Wewnętrznych nie korzystał z możliwości wydawania podległym kierownikom urzędów centralnych wiążących wytycznych i poleceń w celu dostosowania ich działań do polityki ustalonej przez Radę Ministrów. Zdaniem NIK, stosowanie zaleceń i wytycznych dotyczących realizacji zadań nadzorowanych organów w żadnym stopniu nie ogranicza samodzielności centralnych organów administracji.


Również Komendant Główny SG nierzetelnie sprawował nadzór i koordynację realizacji przez organy Straży Granicznej zadań w tym zakresie. Nie dokonywano bowiem analiz i ocen realizacji przez podległe organy zadań, wynikających z ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony. Zagadnienia te nie były również poddawane czynnościom instytucjonalnej kontroli wewnętrznej i działaniom audytowym. Zaniechanie dokonywania analiz i ocen realizacji zadań, jak również niepoddawanie tego obszaru działalności kontroli wewnętrznej i audytowi, pozbawiało Komendanta Głównego istotnych źródeł informacji oraz możliwości weryfikacji rzetelności realizacji zadań.


Podobnie w Urzędzie do Spraw Cudzoziemców w ramach wewnętrznych czynności kontrolnych realizowano zadania, które jedynie pośrednio dotyczyły udzielania cudzoziemcom ochrony na terytorium Polski.

 

Konieczna modyfikacja przepisów i zwiększenie zatrudnienia

 

Na podstawie wyników raportu NIK zwróciła się do Prezesa Rady Ministrów o ewentualną modyfikację przepisów ustawy o cudzoziemcach pod kątem racjonalności prowadzenia dwóch odrębnych postępowań administracyjnych o udzielenie ochrony międzynarodowej cudzoziemcom przez dwa odrębne organy administracji.

 

Zaleciła wypracowanie rozwiązań, które zapewnią skuteczne postępowanie w egzekwowaniu od cudzoziemców podporządkowania się rozstrzygnięciom oraz zapewnienie  skutecznego monitoringu sytuacji cudzoziemców ubiegających się o ochronę międzynarodową, obejmującego okres od złożenia wniosku o ochronę do ewentualnego wydalenia z terytorium RP.


NIK zaproponowała rozważenie powołania w Polsce instytucji, która kompleksowo realizowałaby zadania związane z udzielaniem ochrony międzynarodowej cudzoziemcom oraz pobytem cudzoziemców na terytorium RP.

 

Pełny raport NIK znajduje się na stronach Najwyższej Izby Kontroli.