Tylko w ubiegłym roku Wachowicz zdobyła Pico de Orizaba, najwyższy, liczący 5636 metrów wulkan Ameryki Północnej na terytorium Meksyku oraz Mount Giluwe, najwyższy wulkan Australii i Oceanii. Do pełnej korony Ewie Wachowicz brakuje już tylko wulkanu Mt. Sindley na Antarktydzie.

 

Zdobyty właśnie Ojos del Salado o wysokości 6893 m n.p.m. (na pograniczu Argentyny i Chile) jest wciąż czynnym stratowulkanem; ostatnia erupcja miała miejsce około 1500 lat temu. To najwyższy wulkan na świecie i drugi co do wysokości szczytem obu Ameryk (po Aconcagua). Pierwszego wejścia na szczyt Ojos del Salado dokonali Jan Alfred Szczepański i Justyn Wojsznis w 1937 roku.

 

"W sobotę, około godziny 13:00. mnie oraz Klaudii Cierniak-Kożuch udało się zdobyć szczyt Ojos del Salado. To już nasz szósty szczyt do »kolekcji« Korony Wulkanów Ziem" - napisała Wachowicz na swoim profilu facebookowym.

Ojos del Salado (6893 m) zdobyty!!! Na szczyt weszły: Klaudia Cierniak-Kożuch i Ewa Wachowicz:-). To nasz szósty szczyt...

Opublikowany przez Ewa Wachowicz na 19 marca 2016

 

"Wysokość bliska 7000 m n.p.m. Sama nie wiem jak tam się wdrapałam" - dodała później, pokazując zdjęcia z tej trudnej i niebezpiecznej wyprawy.

Tak wyglądało wspinanie na krawędź wulkanu Ojos del Salado! To ostatnie podejście tusz przed szczytem. Wysokość bliska 7000 mnpm...Sama nie wiem jak tam sie wdrapałam:-)))

Opublikowany przez Ewa Wachowicz na 21 marca 2016

 

Polsat News