W sobotę wieczorem prezydent Andrzej Duda spotkał się w Krakowie z delegacją amerykańskich senatorów. Była to rozmowa o kwestii bezpieczeństwa zarówno w Polsce, jak i na świecie. - Rozmawialiśmy także oczywiście w perspektywie szczytu NATO, który mamy w tym roku w Warszawie - powiedział po spotkaniu prezydent.

 

- Ochłodzenie stosunków polsko-amerykańskich nam nie grozi - skomentował w Polsat News Czarnecki.

 

Według niektórych ekspertów i polityków obecny kryzys konstytucyjny może spowodować inne rozmieszczenie wojsk NATO we wschodniej flance. - Bardzo bym chciał, żeby wojska krajów NATO stacjonowały i w Polsce i w krajach bałtyckich. Bardziej zagrożone od Polski są właśnie takie kraje jak Estonia, Łotwa i Litwa – komentował te pogłoski eurodeputowany.

 

Prezydent powiedział także po spotkaniu, że senatorowie nie byli zainteresowani polskim sporem wokół Trybunału Konstytucyjnego, "uśmiechali się tylko, że podobny spór jest w tej chwili w Stanach Zjednoczonych". Czarnecki stwierdził, że gdyby prezydent Duda zapytał senatorów o ich sytuację wokół Sądu Najwyższego, "to pewnie byłaby po prostu ciekawość, co u naszego sojusznika słychać".

 

"Nie warto przenosić urażonych ambicji do Brukseli"

 

Wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego przyznał, że "oczywiście" przejmuje się ewentualną rezolucją Parlamentu Europejskiego wobec Polski. - Przede wszystkim myślę, że na pierwszej sesji kwietniowej w Strasburgu tego nie będzie, dopiero na drugiej mini sesji w Brukseli – ocenił.

 

- Jako Polak, nie jako polityk, wolałbym, żeby o moim kraju mówiono jak najlepiej, tylko dobrze i w superlatywach, a nie starano się takie wrażenie stworzyć, że coś się fatalnego w Polsce dzieje, bo tak nie jest. Takie eksportowanie politycznych swarów przez opozycję na zewnątrz fajne i dobre dla naszego kraju nie jest – stwierdził Czarnecki. I dodał: - Dzisiaj nie warto przenosić tych swoich urażonych ambicji i poczucia gorzkiej porażki wyborczej do Brukseli czy Strasburga.

 

"Ziobro nie jest prokuratorem z zawodu"

 

Według ruchu Akcja Demokracja oraz polityków Nowoczesnej Zbigniew Ziobro nie może łaczyć mandatu posła z funkcją prokuratora - Zbigniew Ziobro jest politykiem, posłem, ministrem sprawiedliwości i zgodnie z nową ustawą szefem prokuratorów. Jest prokuratorem generalnym, ale nie jest prokuratorem w sensie wykonywanego zawodu - odpowiadał na te zarzuty Czarnecki.

 

Dodał, że gdyby był prokuratorem z zawodu, to postulat Nowoczesnej miałby sens. - Ponieważ jest politykiem i z definicji nadzoruje prokuraturę, to przepraszam, ale politycy Nowoczesnej strzelili kulą w płot - podsumował.

 

Polsat News