Pierwsze z dzieci, kilkumiesięcznego chłopca, znaleziono 15 marca ok. godziny 18. Malec został porzucony w przedsionku kościoła przy ul. Gospodarczej. Znaleziono przy nim list z prośbą o zaopiekowanie się dzieckiem, bo opiekun nie jest w stanie zatroszczyć się o jego byt.

 

 

 

Chłopczyk od razu trafił do centrum pediatrii i przeszedł badania. Jest zdrowy. Jak poinformowała policja, nie jest niedożywiony, na jego ciele nie widać oznak przemocy. Jego wiek lekarze ocenili na 6-8 miesięcy.

 

Policja prosi opiekunów dziecka o kontakt z Komendą Miejską w Sosnowcu. Bez względu na powód, jaki skłonił ich do podjęcia desperackiej decyzji.

 

Chłopiec z bluzie "Azurra"

 

Dzień później, ok. godziny 12.30, do katowickiej policji zadzwoniła kobieta, która powiedziała, że w kościele przy ul. Granicznej podeszła do niej ubrana na czarno kobieta i powiedziała, że przy wejściu do świątyni stoi mały chłopczyk. Poprosiła ją, by skontaktowała się z księdzem, a ona zawiadomi policję. I szybko opuściła kościół.

 

 

Dwulatek został porzucony w kościele przy ul. Granicznej

 

Policja zapewniła, że dziecko jest zdrowe i zadbane, dlatego po badaniach trafiło do pogotowia opiekuńczego. Trwają poszukiwania jego najbliższych.

 

Chłopiec ma około 2 lat. Ubrany był w niebieską bluzę z kapturem z napisem "Azzurra", niebieskie spodnie i brązowe trapery. Miał założoną kurtkę z napisem "Space" i wełnianą niebiesko-białą czapkę.