Do zdarzenia doszło w środę wieczorem. Zarejestrowały je kamery monitoringu. Na nagraniu widać, jak poszkodowany siedzi na krześle w poczekalni dworca PKP - możliwe, że jest nieprzytomny. Tymczasem dwóch napastników zadaje mu ciosy w tył głowy i uderza dłonią w twarz, po czym jeden z nich oddaje na niego mocz.

 

Na dramatyczne sceny zwrócił uwagę operator monitoringu miejskiego. Na miejsce natychmiast przybył patrol Straży Miejskiej i ujął dwóch sprawców pobicia. Skopanego mężczyznę funkcjonariusze zastali leżącego na podłodze. Miał wyczuwalne tętno i oddychał, na jego głowie były widoczne rany.

 

Oprawcy byli pijani

 

Dyżurny Straży Miejskiej wezwał pogotowie ratunkowe, które zabrało pobitego do szpitala, a strażnicy miejscy przewieźli i przekazali policji ujętych napastników.

 

- Mężczyźni byli nietrzeźwi. Jeden miał 2 promile alkoholu we krwi, a drugi 2,5 - powiedziała w rozmowie z reporterem Polsat News Anna Matys, rzeczniczka prasowa  Komendy Powiatowej w Szczecinku.

 

- Policjanci bardzo dobrze znali nie tylko pokrzywdzonego, ale również osoby zatrzymane, które często przebywają w swoim towarzystwie i wspólnie spożywają alkohol. Często dochodzi między nimi do szarpanin i awantur w miejscach publicznych - wyjaśniła Matys.

 

Policja przyjrzy się sprawie dokładniej

 

Anna Matys wyjaśniła, że początkowo nagranie nie trafiło do policji. - Straż miejska nie wysłała nam dokumentacji tego zdarzenia, choć zdążyła przekazać je mediom - i dlatego - po wykonanych czynnościach mężczyźni zostali zwolnieni do domu. - Teraz, kiedy mamy już wgląd w to nagranie, wiemy jak brutalnie przebiegało to zajście. Dzięki temu możemy przenalizować, kto i w jakiej ilości zadawał ciosy pokrzywdzonemu, kto był głównym oprawcą - powiedziała rzeczniczka.

 

Lokalny portal iszczecinek.pl podaje, że jeszcze tego samego dnia, o godz. 22:20, patrol Straży Miejskiej interweniował w szpitalu. Okazało się, że ci sami pijani mężczyźni - sprawcy pobicia, wszczęli w nim burdy.  

 

iszczecinek.pl, Polsat News