"Pomimo natychmiastowej pomocy weterynaryjnej oraz niezwłocznego transportu do specjalistycznej kliniki, klaczy nie udało się uratować.  Obecnie trwa postępowanie, mające na celu wyjaśnienie okoliczności zgonu klaczy. W październiku 2015 roku w podobnych okolicznościach padła klacz Pianissima. W związku z powyższym, postępowanie wyjaśniające zostało objęte specjalnym nadzorem Agencji Nieruchomości Rolnych" – napisano w oświadczeniu ANR.


"Na czas postępowania wyjaśniającego, w ramach działań nadzorczych, Agencja Nieruchomości Rolnych w trybie pilnym skierowała do Stadniny Koni Janów Podlaski kontrolę doraźną złożoną z pracowników Zespołu Nadzoru Właścicielskiego" – stwierdziły władze ANR.


Dodały, że o zdarzeniu poinformowana została też prokuratura "w związku z dochodzeniem, które toczone jest na okoliczność podejrzenia popełnienia przestępstwa przez poprzedni zarząd spółki".


Shirley Watts to stała bywalczyni corocznych aukcji Pride of Poland. Prowadzi stadninę Halsdon Arabians w Wielkiej Brytanii, gdzie ma ponad 300 koni. Podczas ubiegłorocznej aukcji Watts kupiła trzy konie.


Kontrowersyjne odwołanie szefów stadnin


19 lutego decyzją nowego szefa ANR odwołano wieloletnich szefów stadnin: Marka Trelę z Janowa Podlaskiego i Jerzego Białoboka z Michałowa oraz Annę Stojanowską, pełniącą funkcję głównego specjalisty w ANR ds. hodowli czystej krwi arabskiej.
 

Zdaniem zwolnionych, działania Agencji Nieruchomości Rolnych mogą przynieść szkodę polskiej hodowli koni arabskich. A zarzuty - jakoby mieli doprowadzić do pobierania od klaczy większej liczby zarodków, niż pozwalają na to polskie regulacje i niewłaściwego nadzoru weterynaryjnego, co miało doprowadzić do śmierci klaczy Pianissimy, której wartość wyceniana była na 3 mln euro - uważają za absurdalne.

 

Dziennik Wschodni