Brent w dostawach na maj na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie drożeje o 66 centów, czyli 1,6 proc., do 40,99 USD za baryłkę.

 

W środę swój raport o zapasach paliw w USA podał Departament Energii (DoE). Zapasy ropy naftowej wzrosły w tym kraju w ubiegłym tygodniu o 1,32 mln baryłek, czyli 0,3 proc., do 523,18 mln baryłek. To rekordowo wysoki poziom.

 

"Rezerwy paliw destylowanych, w tym oleju opałowego, spadły o 1,13 mln baryłek, czyli 0,7 proc., do 161,34 mln baryłek" - podał DoE. Dodano też, że zapasy benzyny spadły w tym czasie o 0,75 mln baryłek, czyli 0,3 proc., do 249,72 mln baryłek.

 

Departament Energii wskazał w swoim raporcie, że produkcja ropy w USA spadła w ub. tygodniu do najniższego poziomu od listopada 2014 r. Produkcja surowca była niższa o 10 tys. baryłek dziennie i wyniosła 9,07 mln b/d.

 

17 kwietnia spotkanie światowych producentów ropy

 

- Widać, że produkcja ropy w USA zmierza we właściwym kierunku - ocenia Ric Spooner, główny analityk CMC Markets w Sydney. -  Notowania ropy odbiły się z najniższych poziomów, ale teraz wchodzimy na terytorium, gdzie potrzebne są mocne fundamenty, aby możliwe były dalsze zwyżki cen surowca - dodaje.

 

Tymczasem na 17 kwietnia zapowiedziano spotkanie producentów ropy z OPEC i spoza kartelu, w katarskiej Dosze, gdzie mogą zapaść decyzje o zamrożeniu produkcji surowca.

 

- Takie zamrożenie może mieć niewielki wpływ na rynki jeśli nie przyłączą się do niego producenci ropy z Iranu, a Iran już wskazał, że jest mało prawdopodobne, aby poparł takie porozumienie - mówi Spooner.

 

PAP