- Będziemy konsultować i rozmawiać o sytuacji w Polsce. Jesteśmy bardzo często pytani i ta nasza ocena jest jednoznaczna i krytyczna. Przyjeżdżamy, żeby rozmawiać o konkretach. Tym konkretem będzie rezolucja, która pojawi się na posiedzeniu Parlamentu Europejskiego w przyszłym miesiącu - powiedział Schetyna dziennikarzom w Brukseli.

 

Polityk PO bierze udział w spotkaniu Europejskiej Partii Ludowej. Jak poinformował, spotka się m.in. z kanclerz Niemiec Angelą Merkel oraz szefem frakcji EPL w europarlamencie Manfredem Weberem. Spotkania europejskich chadeków odbywają się cyklicznie przed szczytami UE.

 

Zmiana stanowiska PO

 

- Dziś twardo mówimy: nie ma zgody na łamanie prawa, na łamanie konstytucji. Dziś oczekujemy publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego i to może otworzyć przestrzeń do rozmowy między rządzącymi a opozycją, miedzy PiS a PO - podkreślił Schetyna.

 

Jak przekonywał, największe frakcje PE są za przyjęciem rezolucji ws. sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego w Polsce. Dodał, że głosy tych ugrupowań mają złożyć się na przekonanie, że "nie ma innej drogi" niż szanowanie prawa.

 

Rozmowa z liderami EPL ma dotyczyć tego, czy rezolucja PE ma dotyczyć tylko kwestii Trybunału Konstytucyjnego, czy też innych spraw. Schetyna w tym kontekście wymienił "likwidację służby cywilnej", ustawę o prokuraturze, ustawę o policji i inwigilacji.

 

Odnosząc się do stanowiska PO ze stycznia, gdy partia ta była przeciw przyjmowaniu rezolucji przez PE, oświadczył, że nastąpiła zmiana stanowiska, bo PiS "idzie w kierunku łamania prawa i nieszanowania wyroków TK". - Sytuacja dojrzała do tego, żeby PE przyjął rezolucję odnośnie sytuacji w Polsce - powiedział.

 

Szymański: rozwiązanie sporu jest w Polsce

 

Minister ds. europejskich Konrad Szymański mówił dziennikarzom, że sprawa opinii Komisji Weneckiej na temat sytuacji związanej ze zmianami w Trybunale Konstytucyjnym "nie jest przedmiotem zainteresowań i kontaktów rządu" podczas szczytu UE.

 

- Nie spotkałem żadnego polityka PiS, który chciałby zlekceważyć albo grać na czas w tej sprawie (sporu o TK - przyp. red.). Ta sprawa jest ważna, natomiast jestem przekonany, ze jej rozwiązanie jest w Polsce - zapewnił.

 

Jego zdaniem paradoksalnie efektem "nadmiernej aktywności instytucji europejskich" w kwestii sporu o TK jest "radykalne utwardzenie stanowiska opozycji, która jest nam potrzebna do tego, by zawrzeć kompromis w tej sprawie". - Kompromis musi być wykuty w Warszawie, a nie w Brukseli czy w Wenecji - powiedział Szymański.

 

PAP