Według ks. Ryszarda Halwy z rady fundacji, osoba ta relacjonowała, że "dziecku nie udzielono pomocy i po mniej więcej godzinie zmarło".

 

Wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas powiedział dziennikarzom, że "doszło do terminacji zaawansowanej ciąży poprzez przedwczesny poród i dziecko żyło przez 22 minuty".

 

Prokuratura prowadzi postępowanie sprawdzające w tej sprawie.

 

- Ministerstwo Zdrowia prowadzi kontrolę w szpitalu - poinformowała rzeczniczka resortu Milena Kruszewska. Zabezpieczono dokumentację medyczną, którą przeanalizują m.in. krajowi konsultanci z dziedziny ginekologii i neonatologii.

 

PAP