- Obecnie na miejscu pracuje ekipa techników z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, a policjanci z sekcji kryminalnej przepytują mieszkańców próbując dotrzeć do świadków - powiedział polsatnews.pl asp. szt. Mateusz Królak, oficer prasowy policji z Lwówka Śląskiego.

 

Asp. szt. Królak przyznał, że policjantów czeka żmudna praca, gdyż samochód był zaparkowany na osiedlu, na którym stoją bloki wielorodzinne.


Przed paroma miesiącami w Gryfowie Śląskim, niewielkim miasteczku liczącym około 7 tys. mieszkańców, działał podpalacz samochodów. Policja wstępnie wyklucza, aby obecne zdarzenie miało coś wspólnego z tamtymi zdarzeniami. - Podejrzany o tamte podpalenia został zatrzymany, a ponieważ miał na sumieniu sporo innych przestępstw, siedzi w więzieniu - powiedział asp. szt. Mateusz Królak. Dodał jednak, że policja będzie sprawdzać także i ten wątek. 

 

- Nie wiążemy tych zdarzeń bezpośrednio, ale ważny jest każdy szczegół - wyjaśnił asp. szt. Królak.

 

polsatnews.pl