Polityk zauważył, że to jego ugrupowanie, jako pierwsze, po opublikowaniu opinii Komisji Weneckiej zaproponowało, by wszystkie siły parlamentarne usiadły przy jednym stole i rozmawiały. - Rozumiem, że marszałek do tej propozycji się odniósł i przejął inicjatywę. To bardzo dobrze, bo to jest potrzebne Polsce - stwierdził Apel.  

 

Rozwiązania Kukiz’15 ws. Trybunału Konstytucyjnego

 

Poseł przypomniał propozycję Kukiz’15 ws. Trybunału. - Chcemy, by TK działał dobrze, niezależnie od polityki, stąd nasza propozycja mówiąca o wybieraniu sędziów większością 2/3 głosów. Wtedy PiS nie mogłoby ich samo wskazywać, tylko musiałoby to robić wspólnie z opozycją. Wówczas kandydaci byliby mniej upolitycznieni - oznajmił.

 

Jego zdaniem do tej pory z upolitycznieniem TK było różnie. - Trybunał wchodził w kompetencje polityczne, choćby zgadzając się na podwyższenie wieku emerytalnego czy na zabranie pieniędzy z OFE, więc nasza propozycja jest rozwiązaniem na przyszłość - argumentował Apel.  Jednocześnie zauważył, że przyjęcie tych rozwiązań, byłoby bardzo dobrym sygnałem dla Komisji Europejskiej oraz przed szczytem NATO.

 

"W Trybunale oprócz sędziów, zasiadają politycy"

 

- Trybunał przy okazji wyborów stawał się politycznym łupem. To jest jego nieszczęście. Coraz bardziej się degradował, aż do dzisiejszego momentu, gdy już wszyscy nie mają wątpliwości, że oprócz sędziów, zasiadają w nim politycy - powiedział Apel.

 

Jak mówił, ważną propozycją klubu Kukiz’15 jest, by to Sąd Najwyższy rozstrzygał w każdej kwestii, która dotyczy Trybunału Konstytucyjnego. - W prawie rzymskim jest taka zasada, że nie sądzi się w swojej sprawie - powiedział.

 

"Może się okazać, że konflikt jest tak daleko, że dzieli rodziny"

 

- Co się stanie, jeśli po spotkaniu klubów parlamentarnych nie dojdzie do kompromisu? – zapytała prowadząca program Joanna Górska.

 

- Będziemy mieli to samo, co przez ostatnie cztery miesiące. Konflikt będzie narastał, będziemy coraz bardziej podzieleni jako społeczeństwo. Chciałbym, aby zakończyło się to jeszcze przed świętami, bo może się okazać, że konflikt jest tak daleko, że już dzieli rodziny - odpowiedział Apel.