- Z punktu widzenia USA najważniejsze w tym regionie są relacje Stany Zjednoczone-Rosja. My jesteśmy tutaj takim terenem, poprzez który USA może realizować swoje interesy. Jeśli jesteśmy terenem słabym, podatnym na naciski Rosji, przez to że nie mamy wsparcia sojuszników europejskich, jesteśmy dla USA mniej przydatnym partnerem w jej wielkiej grze globalnej - powiedział gen. Koziej.


- Uważam, że skłócanie się wewnątrz NATO, Unii i szukanie pararozwiązań obok NATO, czy UE, w postaci międzymorza i myślenie, że z tego coś będzie zamiast NATO i UE, szkodzi naszym możliwościom prowadzenia normalnych partnerskich stosunków z USA z korzyścią dla siebie - zaznaczył były szef BBN.


"Dziś tylko konfrontacja"


- USA potrzebują tego, kto będzie w NATO łączył, kto będzie także członkiem UE, będzie tym, kto scala Unię. Tymczasem te nasze liczne oświadczenia wskazują, że niekoniecznie taką rolę odgrywamy - zaznaczył dr Jerzy Maria Nowak.


- Chodzi o to, jacy my będziemy wobec Rosji. Czy będziemy nieprzewidywalni, tak jak wczorajsze przemówienie ministra Macierewicza, czy będziemy jakimś ośrodkiem pewnej myśli, bo tak się początkowo zdawało w ramach grupy relacji polsko-rosyjskich Rotfeld Torkunow (Polsko-Rosyjska Grupa ds. Trudnych - red.), że to będzie szło w takim kierunku. Dziś tylko konfrontacja. Taki partner nie jest wartościowy - podkreślił były ambasador Polski przy NATO.

 

Polsat News 2