Oszuści wymyślali różne sytuacje, w których poszkodowani byli informowani o potrzebie udzielenia pomocy finansowej "członkowi rodziny". Od każdej okradzionej osoby wyłudzali od kilku do nawet ponad stu tysięcy złotych.


Zatrzymano dziewięć osób, w tym trzy kobiety. Pięć osób trafiło do tymczasowego aresztu. Wszystkim zatrzymanym grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności. Policja informuje, że sprawa jest rozwojowa.


- Są to osoby, które są obywatelami Polski. Jak wynika z naszych ustaleń, cała ta grupa wykorzystywała także osoby, które pochodzą z zagranicy m.in. Kanady i Niemiec - powiedział Polsat News asp. Wojciech Jabłoński, oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.


Policjanci pracowali nad tą sprawą od kilku miesięcy. Dokładnie sprawdzali informacje, jakie pojawiały się w związku z oszustwami "na wnuczka". Udało się ustalić, że członkowie zorganizowanej grupy przestępczej pochodzą z Wrocławia, ale  przestępstw dokonują na terenie całego kraju, a także w Niemczech, Szwajcarii i Kanadzie.


- Śledząc informacje i bilingi, sprawdzając na podstawie metod operacyjnych, o których nie mogę więcej powiedzieć, uzyskaliśmy taką wiedzę, dzięki której mogliśmy się do tego przygotować. Wszystkie ślady zbiegały się we Wrocławiu – wyjaśnił Jabłoński.


9 marca policjanci w tym samym czasie, w kilku miejscach na terenie Wrocławia weszli do mieszkań osób podejrzanych o wyłudzanie pieniędzy.

 

Fot., wideo: dolnośląska policja