Babalski przekonywał, że projekt ustawy spełnia postulaty rolników z całego kraju, nie tylko z woj. zachodnio-pomorskiego, gdzie było najwięcej protestów. - Rolnicy chcą mieć równe szanse w dostępie do państwowej ziemi rolnej w Polsce, a wskutek ustawicznego wzrostu cen nieruchomości rolnych nie mają obecnie wystarczających środków na ich zakup. Z tego względu podstawowym sposobem zagospodarowania nieruchomości Zasobu powinny być korzystne dla rolników trwałe dzierżawy - zaznaczył Babalski podczas pierwszego czytania rządowego projektu.

 

Projekt zmieniony po analizie uwag


Projekt był poddany konsultacjom społecznym. Po analizie uwag, które wpłynęły do resortu, projekt został zmieniony i ostatecznie rząd przyjął go 23 lutego br. Projekt do Sejmu trafił 4 marca.


Zgodnie z projektem wstrzymanie sprzedaży państwowej ziemi nie będzie dotyczyć: nieruchomości i ich części przeznaczonych na inne cele niż rolne, w szczególności na inwestycje transportowe, budownictwo mieszkaniowe, obiekty sportowo-rekreacyjne; działek położonych w granicach specjalnych stref ekonomicznych; domów, lokali mieszkalnych, budynków gospodarczych i garaży wraz z niezbędnymi gruntami oraz ogródków przydomowych; nieruchomości rolnych o powierzchni do 1 ha - wyliczał wiceminister.

 

Nabywcami nieruchomości rolnych tylko rolnicy indywidualni 


Projekt przewiduje, że minister rolnictwa na wniosek prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych będzie mógł wyrazić zgodę na sprzedaż innych gruntów, jeśli będą za tym przemawiać względy społeczno-gospodarcze.


Nabywcami nieruchomości rolnych będą mogli być co do zasady tylko rolnicy indywidualni, tj. posiadający kwalifikacje rolnicze, prowadzący osobiście co najmniej przez pięć lat gospodarstwo rolne o powierzchni nie przekraczającej 300 ha użytków rolnych i zamieszkujący w tym gospodarstwie, a także podlegający ubezpieczeniu społecznemu rolników w pełnym zakresie w przypadku, jeżeli powierzchnia gospodarstwa przekracza 20 ha użytków rolnych.


Te wymogi ustawowe nie będą dotyczyć osób bliskich zbywcy (tj. zstępnych, wstępnych, rodzeństwa, dzieci rodzeństwa, małżonka, osób przysposabiających i przysposobionych), jednostek samorządu terytorialnego oraz Skarbu Państwa. Rolnik indywidualny będzie mógł nadal przenieść własność ziemi rolnej w drodze umowy darowizny, dożywocia czy też sprzedaży. Grunty rolne będą mogły być nabywane także w drodze dziedziczenia.

 

Utrzymano prawo pierwokupu przez Agencję


Za zgodą prezesa Agencji nieruchomości rolne będą mogły nabyć też inne podmioty dające gwarancję należytego prowadzenia działalności rolniczej. W przypadku niewyrażenia zgody na nabycie nieruchomości, Agencja na wniosek zbywcy będzie obowiązana do nabycia tej nieruchomości za zapłatą ceny rynkowej.


Według nowych przepisów osoba, która kupi państwową ziemię, nie będzie mogła jej sprzedać ani wydzierżawić bez zgody sądu przez 10 lat od dnia jej nabycia. Przepisy te nie będą dotyczyły Skarbu Państwa oraz jednostek samorządu terytorialnego.


Utrzymane zostało prawo pierwokupu Agencji oraz prawo nabycia gruntów rolnych, w przypadku przeniesienia własności w innej formie niż sprzedaż. Prawo pierwokupu będzie przysługiwało także dzierżawcy będącemu rolnikiem indywidualnym. Uprawnienia do prawa pierwokupu nie będą przysługiwać Agencji, jeżeli nabywcą będzie osoba bliska zbywcy.

 

Wiceminister: polskie przepisy jak we Francji, Niemczech i Hiszpanii


Jak mówił Babalski, nowym rozwiązaniem jest przyznanie Agencji prawa pierwokupu akcji lub udziałów w spółkach prawa handlowego będących właścicielami nieruchomości rolnych. Ponadto w przypadku zmiany wspólnika lub przystąpienia nowego wspólnika do handlowej spółki osobowej ANR będzie mogła złożyć oświadczenie o nabyciu tej nieruchomości za zapłatą równowartości pieniężnej. Proponowane przepisy mają na celu zapobieżenie faktycznemu przejmowaniu nieruchomości rolnych przez osoby, które nie są rolnikami.


Wiceminister podkreślił, że polskie przepisy są wzorowane na obowiązujących w innych krajach UE, m.in. we Francji, Niemczech, Hiszpanii. Dodał, że we wszystkich krajach istnieją ograniczenia w obrocie ziemią rolną. Zapewnił, że projekt nie narusza traktatowej zasady swobody przepływu kapitału między państwami członkowskimi, a cudzoziemcy nie są traktowani inaczej niż obywatele polscy.


Projektowana ustawa - jak wskazano - chroni interes publiczny, jakim jest zabezpieczenie żywnościowe kraju, a także przeciwdziała spekulacjom gruntami rolnymi oraz wzmocni pozycję gospodarstw rodzinnych.

 

"Zamach na na własność rolników"

 

Wnioski o odrzucenie w pierwszym czytaniu projektu ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości rolnych Skarbu Państwa złożyły w czwartkowej debacie kluby PO, Nowoczesnej i PSL.

 

Dorota Niedziela (PO) przekonywała, że projekt łamie trzy podstawowe prawa obywatelskie: do własności, wartości i dziedziczenia. Jej zdaniem projektowane przepisy naruszają prawo własności i zbyt ingerują w prywatny obrót ziemią, gdyż w myśl projektu urzędnicy ANR będą mogli na ogromną skalę korzystać z pierwokupu i wykupu. Zwracała uwagę na wątpliwości Rady Legislacyjnej przy premierze i Rzecznika Praw Obywatelskich.


- Przedstawione rozwiązania można uznać za możliwość wywłaszczania z własności na rzecz skarbu państwa - przestrzegała Niedziela. Jak dodała, jeśli ANR stwierdzi, że rolnik prowadzi źle własne gospodarstwo, będzie mogła wystąpić do sądu o wykup. - Czy to nie przypomina nacjonalizacji? - pytała. Dodała, że po wejściu w życie ustawy Agencję Nieruchomości Rolnych będzie można nazwać "Agencją Nacjonalizacji Rolnej".


- Z pewnością jest to zamach na własność rolników - przekonywała Niedziela. - To ustawa nie do przyjęcia i nie do poprawienia - wskazała, zapowiadając wniosek o odrzucenie w I czytaniu.


Nowe przepisy mają wejść w życie 30 kwietnia br.


PAP