Wśród udostępnionych dziś materiałów znajdują się m.in. korespondencja szefa MSW Czesława Kiszczaka i jego podwładnych, dokumenty osobowe Kiszczaka jako wicepremiera i ministra spraw wewnętrznych, notatka szefa BOR z wizyty w biurze Alicji Solskiej - żony Piotra Jaroszewicza, (b. premiera PRL), zamordowanej z mężem w 1992 r., podziękowania biskupów: Józefa Rozwadowskiego i Jana Michalskiego za pozytywne załatwienie spraw, wycinki z przeglądem prasy.

 

Anonimowy donos na szefa MSW

 

Jest tam także m.in. anonim adresowany do gen. Mirosława Milewskiego - poprzednika Kiszczaka na funkcji szefa MSW, odręczna notatka Milewskiego na temat strajku młodzieży w obronie krzyży w podgarwolińskim Miętnem w 1984 r. oraz anonimowy donos na Milewskiego.

 

Na polecenie prezesa IPN dokumenty, jako podlegające przekazaniu do IPN, zostały w ubiegły czwartek włączone do zasobu archiwalnego Instytutu i poddane archiwizacji.

 

Dokumenty, które nie podlegają przekazaniu do zasobu archiwalnego Instytutu Pamięci Narodowej, prokuratorzy IPN postanowili zwrócić Marii Kiszczak. Jednocześnie prokuratorzy podjęli decyzję o uznaniu pozostałych dokumentów za dowody rzeczowe i zatrzymaniu ich w dyspozycji Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, w celu ustalenia ich statusu prawnego.

 

"Dokumenty ukryte przez osobę nieuprawnioną"

 

16 lutego w domu Marii Kiszczak prokurator IPN zabezpieczył dokumenty, które podlegały przekazaniu do IPN - łącznie sześć pakietów. Czynności podjęto w ramach wszczętego w 2015 r. śledztwa ws. ukrycia przez osobę nieuprawnioną dokumentów podlegających przekazaniu IPN, za co grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. Wdowa po Kiszczaku zgłosiła się do IPN, oferując sprzedaż dokumentów za 90 tys. zł.

 

Jako pierwsze IPN udostępnił dokumenty TW "Bolka", w których jest m.in. odręcznie napisane zobowiązanie do współpracy, podpisane: Lech Wałęsa "Bolek". Były prezydent wielokrotnie zaprzeczał tej współpracy.

 

Pierwszą partię dokumentów IPN udostępnił 24 lutego. Kolejne dokumenty mają być sukcesywnie przekazywane do archiwum IPN i udostępniane.

 

Prace nad dokumentami z domu Wojciecha Jaruzelskiego zaczną się później

 

Rzecznik IPN poinformowała w zeszłym tygodniu, że śledczy Instytutu Pamięci Narodowej najpierw skończą pracę nad dokumentami z domu gen. Czesława Kiszczaka, a dopiero później zajmą się tymi z domu gen. Wojciecha Jaruzelskiego.

 

W poniedziałek 29 lutego prokurator IPN w asyście policji przez 10 godzin przeszukiwał dom Jaruzelskiego. Wyniósł z niego 17 pakietów materiałów. Jak poinformowano, przeszukanie miało na celu "zabezpieczenie dokumentów podlegających przekazaniu do IPN" w ramach śledztwa dotyczącego "ukrycia przez osobę do tego nieuprawnioną dokumentów podlegających przekazaniu Instytutowi". Nie ujawniono, co zabezpieczono.

 

PAP, polsatnews.pl