W artykule zatytułowanym "Turecki bazar w Brukseli" konserwatywny dziennik "Kathimerini" napisał, że w trakcie "nocy grozy w Brukseli" Turcja podbiła stawkę i zażądała dalszych pieniędzy. Natomiast centrowy dziennik "Ta Nea" wskazał, iż "Turcja chciała mieć (na szczycie) wszystko co możliwe".


Pod nagłówkiem "Migracyjny thriller doznał przedłużenia" bulwarowy dziennik "Ethnos" zaznaczył, że w zgodnej opinii Niemiec i Grecji Ankara podbiła stawkę, a ekstremiści (czyli państwa Czwórki Wyszehradzkiej) postawiły swe weto.


"Oburzające żądania Turcji i prowokacyjne weto (premiera Węgier Viktora) Orbana" - deklaruje tytuł w lewicowym dzienniku "Efimerida ton Syntakton".


Ukazujący się w Salonikach dziennik "Makedonia" napisał, że sytuacja w obozowisku uchodźców na prowadzącym do Macedonii przejściu granicznym Idomeni "przerosła nawet najgorsze oczekiwania", a jedność Europy jest znów zagrożona.


PAP