W czerwcu 2015 r. na przedmieściach Kairu w konwój prokuratora generalnego Hiszama Barakata uderzył samochód, w którym eksplodowały materiały wybuchowe. Barakat zmarł po kilku godzinach w wyniku odniesionych ran.

 

Od tamtego czasu w związku ze sprawą zatrzymano 48 członków islamskiej organizacji Bractwo Muzułmańskiej. 14 z nich wyznało, że bezpośrednio brało udział w zamachu - poinformował na konferencji prasowej El-Ghafar. "Hamas odegrał (w zamachu) bardzo ważną rolę" - oznajmił minister, dodając, że ta palestyńska organizacja, która kontroluje graniczącą z Egiptem Strefę Gazy, "nadzorowała operację od początku do końca".

 

Hamas odrzuca zarzuty

 

Z kolei Hamas - uznawany przez Izrael i USA za organizację terrorystyczną - nie przyznał się do udziału w zabójstwie prokuratora. "Oskarżenia przeciwko Hamasowi (...) są fałszywe" - powiedział jego rzecznik Sami Abu Zuhri w wypowiedzi dla telewizji Al-Aksa.

 

W dniu ataku do jego przeprowadzenia przyznała się w internecie mało znana grupa, "Ludowy Ruch Oporu Gizy". Na swoim profilu na Facebooku opublikowała wówczas zdjęcia, które - według niej - przedstawiały miejsce zamachu.

 

Regularne oskarżenia o wspieranie Bractwa Muzułmańskiego

 

Jak pisze agencja AFP, Kair regularnie oskarża Hamas o wspieranie Bractwa Muzułmańskiego, z którym związany był demokratycznie wybrany prezydent Egiptu Mohammed Mursi. W lipcu 2013 roku Mursiego odsunięto od władzy.

 

W grudniu 2013 roku rząd Egiptu oficjalnie uznał Bractwo Muzułmańskie za organizację terrorystyczną. Broniąca praw człowieka Human Rights Watch nazwała wówczas ten ruch "decyzją polityczną", której wyłącznym celem była "chęć rozbicia znaczącego ruchu opozycyjnego".

 

Bractwo Muzułmańskie jest największą organizacją islamską w świecie arabskim. Powstało w 1928 roku w Egipcie. Od początku swego istnienia Bracia sprzeciwiają sięświeckim tendencjom w krajach muzułmańskich, odrzucają wpływy zachodnie oraz żądają powrotu do zasad Koranu i szariatu.

 

PAP