- Przy tak niskich cenach węgla musimy się określić: czy to górnictwo ma funkcjonować w warunkach gospodarki rynkowej, czy ma być gwarantem bezpieczeństwa energetycznego kraju. Jeżeli ma być gwarantem bezpieczeństwa, to trzeba włożyć jakiś wysiłek i budżet musi wspomóc górnictwo, żeby mogło wydajnie funkcjonować - tłumaczył Czerkawski.


Jego zdaniem "idealną sytuacją byłoby, gdyby można było zarabiać na węglu i byłby on gwarantem bezpieczeństwa". - Każde bezpieczeństwo kosztuje i to samo jest z bezpieczeństwem energetycznym - zauważył związkowiec.

 

W Kompanii Węglowej, której 11 kopalń i 4 zakłady mają najdalej do połowy roku przejść do nowej struktury, jaką będzie Polska Grupa Górnicza, trwa spór zbiorowy, w którym związkowcy chcą potwierdzenia, iż tegoroczne średnie miesięczne wynagrodzenia górników nie będą niższe niż w ubiegłym roku. Chodzi o pensje wraz ze wszystkim dodatkami, m.in. premią barbórkową, tzw. 14. pensją, deputatem, rekompensatą węglową itp. Piątkowe spotkanie ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego ze stronami sporu nie przyniosło rozwiązania.

 

Polsat News