W poniedziałek 7 marca odbędzie się specjalny szczyt UE-Turcja, dotyczący kryzysu migracyjnego i uszczelnienia granic. Zapytany o znaczenie tego wydarzenia Dobiecki odpowiedział, że "wygląda na to, iż znowu cała nadzieja Europy w Turcji".

 

Podkreślił jednak, że "nie sądzi, by mimo tak trudnej sytuacji, w jakiej obecnie znalazła się Unia Europejska, wypracowano nagle wspólną politykę migracyjną". - O jedność, podobnie jak we wszystkich innych istotnych kwestiach, będzie tutaj trudno - przyznał dziennikarz.

 

"Merkel nie może przecież odwołać tego wszystkiego, co mówiła dotychczas"

 

Na fakt, że o porozumienie w sprawie uchodźców nie będzie łatwo, wskazuje m.in. wpis, jaki dwa dni temu w sieci umieścił przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. Napisał on na Twitterze do "potencjalnych nielegalnych imigrantów ekonomicznych", aby nie przyjeżdżali do Europy. "Nie wierzcie przemytnikom. Żaden kraj europejski nie będzie krajem tranzytowym" - dodał Tusk.

 

Grzegorz Dobiecki podkreślił, że jest to postawa zupełnie przeciwna do tej, jaką prezentuje kanclerz Niemiec Angela Merkel. "Niewykluczone, że będzie ona podejmować pewne kroki wstecz, ale nie może przecież jednoznacznie odwołać tego wszystkiego, co mówiła do tej pory" - stwierdził Dobiecki.

 

Autorytarne rządy prezydenta Turcji

 

Dziennikarz wskazał również na problem umacniania się autorytarnych rządów prezydenta Recepa Erdogana w Turcji. Jego zdaniem Turcja korzysta z okazji jakie dają jej wojna w Syrii i postawa Unii Europejskiej.

 

- Na to się nie zwraca uwagi, a trwają przecież manifestacje, szczególnie w obronie wolności prasy - zaznaczył Dobiecki.

 

Zwrot w polityce migracyjnej?

 

Oprócz systemu relokacji (podziału między kraje UE uchodźców przyjeżdzających do Europy), po raz pierwszy na forum europejskim pojawił się temat odsyłania tych imigrantów, na przyjęcie których rządy się nie zgadzają.

 

- Od 1 czerwca ma podobno zacząć obowiązywać umowa o readmisja, czyli odsyłaniu uchodźców z Europy do Turcji. Do wtedy Turcja musiałaby znacząco ograniczyć lub całkowicie zablokować dalszy napływ imigrantów do Europy, a jest ich tam już przecież ponad 2 miliony - zaznaczył Grzegorz Dobiecki.

 

Polsat News, fot.: Flickr/European People's Party