- Minister Waszczykowski zrobił na pewno niezłego psikusa PiS i Jarosławowi Kaczyńskiemu, który dzisiaj musi się zmierzyć z kolejnym elementem, z kolejnym dowodem w sprawie. Ten dowód mówi wprost: łamaliście konstytucję, złamaliście ład konstytucyjny, naruszyliście podstawowe swobody obywatelskie, a na tym jest zbudowany wolny, demokratyczny świat. Będą nam o tym mówili Amerykanie i przywódcy Europy Zachodniej na każdym spotkaniu. To będzie powtarzane jak mantra: zróbcie u siebie porządek - uważa  Sławomir Neumann.

 

"Będziemy stali obok Putina"

 

Jak dodał ujawniony w mediach wstępny projekt sprawozdania Komisji Weneckiej "jest zgodny z rzeczywistością i prawdą, której od kilku miesięcy PiS nie chce przyjąć".  - Kłopot z tego powodu ma nie tylko minister Waszczykowski, ale i premier Szydło oraz prezes Kaczyński. Waszczykowski wie, że pozostawienie tej opinii w obecnym stanie i nie zrobienie tego, co Komisja zaleci, osłabi pozycję Polski w Europie - stwierdził szef klubu PO.

 

- Polska będzie drugim krajem w Europie, który nie zastosuje się do zaleceń Komisji Weneckiej, pierwszym była Rosja i będziemy stali obok Putina - dodał.

 

"Pytanie kto realnie prowadzi politykę zagraniczną?"

 

Bartosz Kurek pytał też posła PO o to, czy np. obecny wiceminister ds. europejskich w MSZ Konrad Szymański byłby lepszym szefem tego resortu?

 

- Mam wrażenie, że wiceminister Szymański będąc mocno zaangażowany w sprawy europejskie lepiej by sytuował Polskę w Europie. Polska miałaby lepszą pozycję w Europie gdyby politykę zagraniczna prowadził minister Szymański, niż gdy robi to minister Waszczykowski - ocenił Sławomir Neumann.

 

- Pytanie czy minister rzeczywiście prowadzi politykę zagraniczną czy robi to ktoś inny, kto za nią nie odpowiada? Czy prezes Kaczyński nie wytycza głównych celów wbrew, czasami, albo obok MSZ. I wtedy rzeczą wtórną są personalia i nie ma znaczenia kto będzie ministrem - dodał.

 

Wstępny projekt opinii Komisji Weneckiej

 

Niespełna tydzień temu do opinii publicznej trafił wstępny projekt sprawozdania Komisji Weneckiej, w którym jest mowa m.in. o tym, że Sejm powinien wycofać się z uchwał, którymi naruszył wyrok TK poprzez wybranie nowych sędziów na miejsca obsadzone prawidłowo przez parlament poprzedniej kadencji. Premier Beata Szydło skomentowała, że opinia ta "nie jest wiążąca".