Związkowcy w liście skierowanym do Mateusza Kijowskiego, lidera Stowarzyszenia Komitet Obrony Demokracji informują, że "znak Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego »Solidarność« jest własnością Związku i podlega ochronie prawnej. Jego potwierdzeniem jest nie tylko prawna ochrona zarejestrowana w Polsce, ale również międzynarodowa rejestracja własności intelektualnej w Urzędzie do spraw Harmonizacji Rynku Wewnętrznego w Alicante".


Podkreślają jednocześnie, że zgodnie z certyfikatami ochrony znaku "żaden podmiot, ani osoba fizyczna nie ma prawa bez naszej zgody do jego wykorzystania".


Przedstawiciele "Solidarności" zarzucają KOD dwukrotne wykorzystanie flagi bez zgody Prezydium Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność". Pierwszy raz w trakcie manifestacji "My Naród", która miała miejsce 28 lutego w Gdańsku i drugi raz - dzień później - podczas konferencji po wizycie przedstawicieli KOD u Lecha Wałęsy.


Wykorzystanie niedopuszczalne


"Szanujemy prawo wszystkich obywateli - bez wyjątku - do organizowania się i manifestowania swoich przekonań. To jeden z fundamentów demokracji, o który walczył NSZZ »Solidarność« i za który jego członkowie ponosili ofiary. Jednak prawo jednych nie może naruszać praw innych" - podkreślili w liście związkowcy.


"To niedopuszczalne, że Stowarzyszenie walczące o demokrację, zarzucające obecnej władzy łamanie prawa, samo łamie prawo!" - zaznaczyli przedstawiciele "Solidarności".

 

Ostrzeżenie przez drogą prawną


Związkowcy wezwali także członków KOD, aby bezprawnie nie wykorzystywali znaków "Solidarności" do swoich akcji. Ostrzegli jednocześnie, że "niezastosowanie się do powyższego wezwania skutkować będzie uruchomieniem wymaganych na drodze prawnej środków dla zapobieżenia dalszym naruszeniom praw NSZZ »Solidarność«".


List podpisany został przez zastępcę Przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Bogdana Bisia oraz zastępcę Przewodniczącego-Skarbnika Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Jerzego Jaworskiego.

 

Fot. solidarnosc.org.pl