W niedzielę do kościoła św. Piotra na nabożeństwo przyszło ok. 20 osób, w tym młodszy brat 70-letniego pastora Williama Schoolera.

 

"Miał jeden cel"

 

Do morderstwa doszło ok. godziny 12.30. - Napastnik miał tylko jeden cel, był nim jego brat - powiedział sierż. Richard Blommel, przedstawiciel miejscowej policji. Blommel dodał, że nikt inny nie ucierpiał, mimo, że w biurze pastora, w którym doszło do zbrodni, była także jego żona.

 

Ludzie, którzy właśnie kończyli modlitwę, zadzwonili po policję, jak tylko rozległy się strzały.

 

Daniel Schooler został zatrzymany krótko po zbrodni. Trafił do więzienia w Montgomery, z którego na pewno nie będzie mógł wyjść za kaucją. Zarzuty ma usłyszeć jeszcze dzisiaj.

 

Śledczy ustalają motywy jego zbrodni.

 

Wierni nie mogą się otrząsnąć po śmierci pastora. - Miejscowa społeczność go uwielbiała. Był naszym ukochanym przywódcą - powiedział przyjaciel pastora, Ronnie Moreland.

 

Time.com