O audiencji poinformowało watykańskie biuro prasowe. Jej szczegóły nie są znane.

 

Doszło do niej 10 godzin po tym, jak kardynał Pell, który jest odpowiednikiem ministra finansów w Watykanie, złożył pierwsze wyjaśnienia przed komisją. Dotyczą one postępowania Kościoła wobec tysięcy przypadków wykorzystywania dzieci w katolickich szkołach i innych placówkach oraz tego, co on sam wiedział o takich zdarzeniach.

 

Formę wysłuchania za pośrednictwem telemostu między Rzymem a Australią wybrano, gdy poinformował on komisję, że nie może stawić się osobiście, gdyż długa podróż samolotem nie jest wskazana przy jego stanie zdrowia.

 

Media podały, że kardynał Pell składając zeznania przyznał, że Kościół popełnił "ogromne błędy" w podejściu do skandalu i nazwał "katastrofą" to, jak obchodzono się z seryjnym księdzem pedofilem, którego przenoszono z jednej parafii do drugiej.

 

Dostojnik, któremu niektóre ofiary pedofilii zarzucają jej tuszowanie i lekceważenie, zapewniał, że sam najpierw jako wiceproboszcz, a następnie biskup pomocniczy w Melbourne nie wiedział o takich przypadkach. Jednocześnie oświadczył podczas rozmowy: "Nie jestem tu, by bronić tego, co jest nie do obrony".

 

Następne zeznania kardynał Pell złoży w nocy z poniedziałku na wtorek.

 

PAP