Pięć zarzutów dotyczy złożenia od kwietnia 2011 r. do kwietnia 2013 r. pięciu poselskich oświadczeń majątkowych, w których zatajono fakt posiadania samochodu marki Peugeot o wartości powyżej 10 tys. zł oraz zaniżono posiadane zasoby pieniężne o kwoty od 16 tys. do 85 tys. zł - podał rzecznik warszawskiej Prokuratury Okręgowej Przemysław Nowak.

 

Szósty zarzut dotyczy podania nieprawdy w listopadzie 2013 r. w ministerialnym oświadczeniu majątkowym poprzez zaniżenie posiadanych zasobów pieniężnych o kwotę 31 tys. zł.

 

Nowak dodał, że siódmy czyn dotyczy uchylania się od stycznia 2012 r. do kwietnia 2013 r. od opodatkowania podatkiem dochodowym od osób fizycznych, nieujawnienia właściwemu urzędowi skarbowemu źródeł przychodów i uzyskiwanych środków finansowych - co naraziło Skarb Państwa na uszczuplenie podatkowe w kwocie 10,2 tys. zł.

 

B. odmówił złożenia wyjaśnień

 

Przesłuchany w charakterze podejrzanego Andrzej B. nie przyznał się do popełnienia przedstawionych mu zarzutów, za które grozi do 5 lat więzienia, i odmówił złożenia wyjaśnień. Wobec podejrzanego prokurator nie stosował środków zapobiegawczych - podkreślił Nowak.

 

Wcześniej w poniedziałek funkcjonariusze CBA, na polecenie prokuratora, przeszukali dom Andrzeja B. pod Łodzią.

 

W sierpniu 2015 r. warszawska prokuratura przejęła od CBA do dalszego prowadzenia postępowanie dotyczące oświadczeń majątkowych b. ministra sportu. Wcześniejsza kontrola CBA wskazała na nieprawidłowości w tych oświadczeniach. Wszczęto wtedy śledztwo w zakresie podania nieprawdy w poselskich oświadczeniach majątkowych składanych w latach 2010-2014 oraz w ministerialnych oświadczeniach majątkowych składanych w latach 2013-2014.

 

- Kwestia nie dotyczy tego, co w różnych nieprawdach przewijało się przez media, że nie było mnie stać na zakup samochodu. Tego w uwagach CBA w ogóle nie ma - chodzi tylko o niezsumowanie dochodów moich i żony. Według mnie jest to tylko kwestia techniczna, ale widocznie CBA uważa inaczej - mówił B.

 

W sierpniu 2015 r. złożył on rezygnację z funkcji sekretarza generalnego PO i ogłosił, że nie wystartuje w październikowych wyborach parlamentarnych.

 

Zawiesił członkostwo w partii

 

Andrzej B. zawiesił swoje członkostwo w Platformie Obywatelskiej. Poinformował o tym w poniedziałek wieczorem dyrektor biura krajowego PO Piotr Borys.


O tym, że Andrzej B. zapowiadał, że w przypadku postawienia mu zarzutów zawiesi swe członkostwo w PO, powiedział wcześniej w poniedziałek p.o. sekretarza generalnego Platformy Stanisław Gawłowski.

 

PAP