Przeciwko blokadzie wypowiedział się minister infrastruktury Andrij Pywowarski.

 

- Przed zablokowaniem tranzytu należy rozumieć, jakie będą następstwa, co oznacza, że trzeba myśleć strategicznie, a nie jedynie dzisiejszym dniem- powiedział dziennikarzom.

 

Zdaniem Tiahnyboka rząd premiera Arsenija Jaceniuka popełnił błąd, zezwalając na powrót rosyjskich przewoźników na Ukrainę.

 

"Gdy Rosja kontynuuje agresję wojskową przeciwko Ukrainie, zabija ukraińskich żołnierzy i prześladuje ludność cywilną, władze pozwalają agresorowi na zarabianie pieniędzy na ukraińskiej gospodarce"- napisał na swoim Facebooku. "Bezczynność władz w sprawie wprowadzenia rzeczywistych sankcji przeciwko putinowskiej Rosji podważa zaufanie sojuszników zachodnich wobec (…) Ukrainy i (osłabia) ich gotowość do przedłużenia sankcji wobec Federacji Rosyjskiej"- dodał przywódca Swobody.

 

Tiahnybok poinformował, że członkowie jego partii zablokują drogi dla tirów z Rosji jeszcze w piątek i zaapelował, by do jego akcji przyłączyli się "wszyscy patrioci" i ludzie nieobojętni na to, co dzieje się w kraju.

 

W środę premier Jaceniuk ogłosił, że Ukraina przyjęła propozycje Rosji w sprawie odblokowania tranzytu samochodów ciężarowych tego kraju i zgadza się na wznowienie ich ruchu od 25 lutego. Minister Pywowarski wyjaśniał wtedy, że wznowienie tranzytu rosyjskich tirów przez Ukrainę było konieczne ze względu na porozumienie zawarte w tej sprawie między Moskwą a Warszawą.

 

Zmienią się korytarze tranzytowe

 

- Jeśli nie podejmiemy decyzji w sprawie tranzytu przez Ukrainę, to biorąc pod uwagę fakt, że nasi koledzy z Polski porozumieli się z Rosjanami co do współpracy tranzytowej, korytarze tranzytowe mogą się zmienić. Poprowadzą one nie przez Ukrainę, lecz przez Białoruś, Polskę i kraje nadbałtyckie - ostrzegał.

 

Wcześniej rząd w Kijowie wydał rozporządzenie o zakazie przejazdów rosyjskich samochodów ciężarowych przez terytorium Ukrainy. Oświadczono, że jest to odpowiedź na działania Moskwy, która bezpodstawnie nie zezwala ukraińskim ciężarówkom na przejazdy przez Rosję.

 

Działacze ukraińskich organizacji i ruchów społecznych blokowali trasy dla tirów z Rosji w pierwszej połowie lutego; punkty kontrolne, przez które ich nie przepuszczano, zorganizowano wówczas przede wszystkim przy granicy Ukrainy z państwami UE.

 

PAP