Premier przypomniała na konferencji prasowej, że 100 dni temu wygłosiła w Sejmie expose, w którym zaprezentowała program i plany rządu na 100 dni i całą kadencję.

 

Jak mówiła program PiS z kampanii wyborczej i plany z expose zostały napisane głosami obywateli, bo "to Polacy w wyborach parlamentarnych dając mandat PiS, Zjednoczonej Prawicy zdecydowali, jaki program ma być realizowany i jakiej chcą wizji Polski".

 

Rząd - mówiła premier - postawił sobie jako priorytety przede wszystkim: program "Rodzina 500 plus", obniżenie wieku emerytalnego, niższy CIT dla małych przedsiębiorców, darmowe leki dla seniorów, prawo rodziców do decydowania, czy ich sześcioletnie dzieci pójdą do szkoły, minimalną stawkę godzinową za pracę 12 zł, skończenie z procederem odbieranie dzieci tylko dlatego, że rodziny były w gorszej sytuacji materialnej.

 

Wypełniona "niebieska teczka"

 

- Opozycja pyta od dłuższego czasu, gdzie jest niebieska teczka - mówiła Szydło nawiązując do teczki z projektami ustaw, którą miała w czasie kampanii wyborczej. - Pokazuję, nie zginęła, jest wypełniona po brzegi - dodała prezentując teczkę.

 

 

Przedstawione przez premier projekty to m.in. program "Rodzina 500 plus", zakaz odbierania dzieci rodzicom z powodu biedy, wprowadzenie 15 proc. CIT dla przedsiębiorców, wprowadzenie stawki wynagrodzenia za pracę 12 zł za godzinę, darmowe leki dla seniorów po 75 roku życia, ochrona polskiej ziemi, wprowadzenie tzw podatku bankowego, obniżenie wieku emerytalnego, podniesienie kwoty wolnej od podatku.

 

- Wszystkie projekty, o których mówiłam, i które były w tej teczce w kampanii wyborczej złożone, zostały przez nas rozpoczęte, część z nich jest zrealizowana - podkreśliła szefowa rządu.

 

"Rząd zaprosił opozycję do współpracy - propozycja nie została podjęta"

 

Rząd - powiedziała premier na piątkowej konferencji prasowej - zaprosił do współpracy opozycję, ponieważ jednym z ważnych celów jest to, żeby klasa polityczna potrafiła się wznieść ponad podziały i wtedy, kiedy jest sprawa ważna dla obywateli, razem pracować. - Wszystkie projekty, które państwu zaprezentowałam, to są właśnie takie sprawy - oceniła.

 

- Są takie momenty, kiedy trzeba wznieść się ponad podziałami politycznymi i stanąć w jednym szeregu, żeby wspólnie przyjmować dobre prawo. Myśmy zaprosili opozycję do współpracy, ta współpraca nie została podjęta, powiem więcej - (opozycja - przyp. red.) nie dała nam nawet tych symbolicznych 100 dni spokoju - mówiła szefowa rządu.

 

 

"Popełniliśmy błędy"

 

- To nie jest tak, że wszystko nam się udało. (...) Popełniliśmy błędy, tak jak każdy, kto podejmuje się różnych działań, różnych wyzwań, popełnia błędy. Nie popełnia błędów tylko ten, kto niczego nie robi - mówiła premier na piątkowej konferencji prasowej.

 

Jako przykład premier podała projekt dotyczący podatku od hipermarketów. Odpowiadając na pytania dziennikarzy powiedziała, że założeniem tzw. podatku od hipermarketów było to, aby oprócz zapewnienia wpływów do budżetu, wspierał on także polskie firmy handlowe i małe rodzinne sklepy, by miały szanse konkurowania z dużymi sieciami.

 

- Pierwsze założenia projektu, które zostały przygotowane, nie do końca spełniły te oczekiwania, ponieważ okazało się, że polskie podmioty, polskie firmy handlowe będą też - gdybyśmy przyjęli w takim kształcie - musiały płacić ten podatek. Zwróciły się do nas organizacje handlowe, polscy przedsiębiorcy. W wyniku rozmów, dyskusji postanowiliśmy zmienić założenia tak, aby rzeczywiście nie doszło do tego - powiedziała szefowa rządu. Wskazała, że największy problem dla twórców ustawy stanowią sieci franczyzowe.

 

Według Szydło, nowy wariant podatku będzie uwzględniał "wyższą wolną kwotę od podatku, co zabezpieczałoby polskich przedsiębiorców", także zrzeszonych w sieci. - Projekt ustawy będzie w przyszłym tygodniu skierowany do prac rządowych, do konsultacji, on już jest w tej chwili na ukończeniu - zadeklarowała premier.

 

Jak mówiła, choć rząd popełnia błędy, to wyciąga z nich wnioski.

 

- Ten pierwszy projekt, który był przez nas zaprezentowany, okazał się projektem, który nie wypełniał tych założeń, które sobie stawialiśmy. Ale mamy zasadę, której trzymaliśmy się w kampanii wyborczej, której byliśmy wierni przez 8 lat opozycji, i której będziemy wierni również teraz: słuchamy Polaków - powiedziała Szydło.

 

 

Małe firmy ważne dla rozwoju Polski

 

Premier Beata Szydło po porannej konferencji prasowej odwiedziła jedną z podwarszawskich piekarni w Kroczewie. - Małe, rodzinne firmy są dla rozwoju Polski bardzo ważne - powiedziała premier. Szefowa rządu przypomniała, że jej gabinet obniżył podatek CIT dla małych firm i zapewniła, że kolejne ustawiy wspierajće drobnych przedsiębiorców są przygotowywane.

 

 

Podwyżki dla służb mundurowych

 

Szefowa rządu spotkała się też ze strażakami z Ochotniczej Straży Pożarnej oraz mieszkańcami Uniecka (powiat płoński). W rozmowie ze strażakami premier mówiła o podwyżkach dla służb mundurowych, m.in. dla Państwowej Straży Pożarnej, policji i wojska. - Będziemy wprowadzali podwyżki dlatego, że trzeba doceniać, wynagradzać tych ludzi, którzy cały czas są na służbie, a do tej pory mieli bardzo niskie wynagrodzenia, nie byli doceniani. Myśmy to zmienili, będą w tym roku podwyżki - zadeklarowała.

 

Szydło podkreśliła, że należy także myśleć o strażakach ochotnikach. - Musimy wprowadzić programy, które będą pozwalały tym jednostkom się rozwijać, które będą zabezpieczały również funkcjonowanie tych jednostek, nie tylko pod względem organizacyjnym, sprzętowym, ale również musimy myśleć o tym, że ci ludzie, którzy pracują dla lokalnych społeczności, pracują z własnej woli, muszą być doceniani - mówiła premier.

 

 

PAP, Polsat News