Wniosek o odwołanie sześciu członków rady nadzorczej zgłosił Skarb Państwa. Odwołani to: Jerzy Góra, Mirosław Czekaj, Piotr Marczak, Marek Mroczkowski, Krzysztof Kilian oraz Zofia Dzik.

 

W uzasadnieniu wniosku o odwołanie Skarb Państwa podkreślił, że celem jest "wzmocnienie sprawowanego przez radę nadzorczą nadzoru nad działalnością banku".

 

W radzie nadzorczej pozostali: Elżbieta Mączyńska-Ziemacka i Małgorzata Dec-Kruczkowska. Zmiany w radzie nadzorczej banku zapowiadał już wcześniej minister skarbu Dawid Jackiewicz, który 29 stycznia poinformował, że bank planuje zmiany w taryfie prowizji i opłat.

 

"Zmiany w taryfie prowizji i opłat nie są związane z podatkiem bankowym"

 

Zapowiedziane zmiany mają wejść w życie 1 maja. Część obserwatorów rynku wiązała to z wprowadzaniem podatku bankowego i chęcią jego przerzucenia na klientów.

 

- Ciężko dyskutować z decyzją banku, która sprawia wrażenie decyzji rutynowej, decyzji, która w tym okresie była podejmowana na przestrzeni ostatnich lat i która niewiele wspólnego, właściwie nic nie ma wspólnego z podatkiem bankowym - powiedział wówczas dziennikarzom Jackiewicz.

 

Sprawą podwyżek w PKO BP zajmie się też sejmowa komisja ds. finasów publicznych. Jej przewodniczący, poseł PiS Andrzej Jaworski zapowiedział, że posłowie są zainteresowani wyjaśnieniami największego polskiego banku.

 

Siedmiu nowych członków

 

Do nowopowołanej rady weszło pięcioro kandydatów zgłoszonych przez Skarb Państwa: Piotr Sadownik, Agnieszka Winnik-Kalemba, Janusz Ostaszewski, Adam Budnikowski i Wojciech Jasiński.

 

Pozostali członkowie zostali zgłoszeni przez fundusze emerytalne, czyli mniejszościowych akcjonariuszy banku: Mirosław Barszcz (w imieniu funduszu Aviva OFE) i Andrzej Kisielewicz (kandydat MetLife).

 

Teraz rada nadzorcza PKO BP liczy dziewięciu członków.

 

PAP