Pinkas uczestniczył w środę w posiedzeniu sejmowej komisji zdrowia, która wysłuchała informacji na temat zapobiegania reklamie e-papierosów i papierosów "zgodnie z dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/40/UE z dnia 3 kwietnia 2014 r.".

 

Wiceminister przekazał, że trwają intensywne prace mające na celu implementację do prawa krajowego przepisów tzw. nowej dyrektywy tytoniowej. Jak podał, 16 lutego projekt został ostatecznie przyjęty przez Komisję Prawniczą, i w najbliższych dniach będzie przedmiotem obrad Rady Ministrów.

 

- W sposób pryncypialny wypełniamy zalecenia dyrektywy - zapewnił Pinkas. Dodał, że w projekcie zabrania się zarówno reklamy i promocji "wyrobów tytoniowych, papierosów elektronicznych, pojemników zapasowych lub rekwizytów tytoniowych", jak i reklamy i promocji "produktów imitujących te wyroby lub symboli związanych z używaniem tytoniu, wyrobów tytoniowych, papierosów elektronicznych lub pojemników zapasowych".

 

W przekazanej posłom informacji MZ wskazało, że jedną z istotnych zmian wynikających z projektowanej nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych jest wykreślenie z przepisów ustawy możliwości przekazywania konsumentom "informacji o wyrobach tytoniowych".

 

Zakaz powszechnie łamany

 

Obecne przepisy dotyczące zakazu reklamy wyrobów tytoniowych są, jak ocenia MZ, powszechnie łamane przez przedsiębiorców poprzez wspomnianą "informację o wyrobach tytoniowych" wykorzystywaną jako furtkę do reklamy w punktach sprzedaży wyrobów tytoniowych.

 

Zgodnie z przepisami unijnej dyrektywy ani etykietowanie opakowania (jednostkowego lub zbiorczego) ani sam wyrób tytoniowy nie mogą zawierać jakiegokolwiek elementu lub cechy, które promują wyrób lub zachęcają do jego spożycia, stwarzając błędne wrażenie do cech wyrobu, jego skutków dla zdrowia, związanych z nim zagrożeń i wydzielanych przez niego substancji.

 

Opakowania wyrobów tytoniowych nie mogą sugerować, że dany wyrób tytoniowy jest mniej szkodliwy niż inne, że jego celem jest ograniczenie skutków niektórych szkodliwych składników dymu papierosowego lub że jest ożywczy, dodaje energii, ma lecznicze, odmładzające, naturalne, organiczne właściwości lub że przynosi inne korzyści związane ze zdrowiem czy stylem życia.

 

Nie mogą one również odnosić się w żaden sposób do smaku, zapachu, środków aromatyzujących lub innych dodatków bądź ich braku, sprawiać, że wyrób przypomina produkt spożywczy lub kosmetyczny lub sugerować, że dany wyrób tytoniowy ma zwiększoną biodegradowalność lub inne cechy korzystne pod względem ochrony środowiska.

 

Nawet 90 tys. zgonów rocznie

 

Pinkas powiedział posłom, że pieniądze wydawane na leczenie chorób odtytoniowych są większe niż te, które przeznacza się na refundację leków w Polsce. - Można szacować, że choroby odtytoniowe kosztują ok. 8 mld zł - podał.

 

Z danych przekazanych posłom wynika, że liczba zgonów bezpośrednio wynikających z palenia tytoniu wynosi w Polsce od 67 tys. do 90 tys. przypadków rocznie. Szacuje się, że 38 proc. wszystkich zgonów mężczyzn w wieku 38-69 lat ma związek z paleniem tytoniu, z czego 55 proc. zgonów wynika bezpośrednio z nowotworu powstałego na skutek palenia tytoniu.

 

Rak płuc jest najczęstszą przyczyną zgonów pośród nowotworów złośliwych zarówno wśród mężczyzn, jak i wśród kobiet w Polsce. Tylko z powodu palenia tytoniu w ubiegłych latach w Polsce rocznie umierało na nowotwór płuca ok. 15 tys. mężczyzn i 4 tys. kobiet.

 

Bierne narażenie na dym tytoniowy osób niepalących powoduje dodatkowe straty - z powodu biernej ekspozycji na dym tytoniowy umiera rocznie blisko 2 tys. niepalących, głównie z powodu choroby niedokrwiennej serca, udaru mózgu, raka płuca i przewlekłych chorób układu oddechowego.

 

PAP