W maju 1982 r. Agnieszka Osiecka "gorąco prosiła o dobre spojrzenie na sprawę Adama M. (Michnika, wówczas internowanego – red.) i na jego postać i literaturę". Podkreślała, że więzienie może być dla niego "okaleczeniem".


"Teraz jednak proszę i błagam Pana o uwolnienie go. Gdyby udało się choćby uzyskać jakiś wyrok z zawieszeniem, może spróbowałabym w miarę  sił, namówić go na bardziej – (wyłącznie) – literacko-publicystyczny wariant życia" - napisała Osiecka. Przesłała też przegrane na kasetę swoje piosenki, dziękując za pomoc w uzyskaniu paszportu.


Ówczesny premier Izraela Menachem Begin w 1982 r. podziękował Kiszczakowi za przesłanie swych akt jako studenta Uniwersytetu Warszawskieg z lat 30. Jednocześnie skierował apel do Jaruzelskiego o zniesienie stanu wojennego i restytucję praw obywatelskich oraz o zwolnienie z internowania Lecha Wałęsy, "cierpiącego za niezwyciężoną sprawę - wolność".


"Życzliwość" podczas wizyty JPII


Za pomoc w sprawach paszportowych listownie w 1983 r. podziękował Kiszczakowi pisarz Andrzej Szczypiorski.

 

"Czuję się w obowiązku podziękować Panu za pozytywną decyzję w sprawie przedłużenia i rozszerzenia paszportów mojego i mojej żony" - napisał w tym samym czasie także Władysław Bartoszewski.


Kard. Franciszek Macharski podziękował w 1983 r. Kiszczakowi za to, co uczynił, by "mogła odbyć się i tak dobrze udać" wyprawa Jana Pawła II w Tatry. "Wiem, ile Pan Generał włożył w to uwagi i życzliwości - stąd te moje słowa, pisane zaraz po wyjeździe Ojca św. (jakież to było dla niego przeżycie i prawdziwa radość…)" - napisał kard. Macharski.


"Prymas prosi rzadko"


Prymas Polski kard. Józef Glemp w lutym 1984 r. interweniował u szefa MSW w sprawie ks. Sylwestra Zycha, skazanego za pomoc w zabójstwie milicjanta w stanie wojennym (kapłan przechowywał broń). Prymas apelował, by ksiądz "mógł odbywać karę w jakimś klasztorze" - by uchronić go przed załamaniem psychicznym.

 

"Osobista prośba Prymasa Polski do p. Kiszczaka (a Prymas prosi rzadko) o interwencję w sprawie Ks. Juliana Żołnierkiewicza z Olsztyna. Ma stawać w sądzie i zeznawać przeciw parafianom" - napisał kard. Glemp w innej sprawie.


W 1986 r. kard. Glemp dziękował Kiszczakowi także za rzetelną "ochronę świątyń i ściganie przestępców kradnących lub niszczących przedmioty sakralne", zwłaszcza w sprawie kradzieży srebra z sarkofagu św. Wojciecha w Gnieźnie, które zostało zwrócone Kościołowi. Gdy w 1990 r. Kiszczak odchodził z MSW, kard. Glemp napisał mu, że "z uznaniem patrzył na humanizm i otwartość, z jaką Pan Generał podchodził do rozwiązywania spraw trudnych w określonych uwarunkowaniach".

 

W 1985 r. podziękowania za "wysokie odznaczenie" odebrane podczas pobytu w Polsce przesłał Kiszczakowi Guenter Guillaume, słynny agent wywiadu NRD, zdemaskowany w latach 70. jako szpieg z bliskiego otoczenia kanclerza RFN Willy'ego Brandta (po wymianie mieszkał on w NRD). W liście dziękował też za "umożliwienie wymiany doświadczeń z polskimi wywiadowcami".


Podziękowanie za ochronę domu


Aktorka Beata Tyszkiewicz w 1985 r. dziękowała Kiszczakowi za pomoc po kradzieżach w jej zabytkowym dworku pod Wyszkowem i zaprosiła tam szefa MSW. „Komendant przyjechał i powiedział, że dostał polecenie, by ochraniać ten dom w przyszłości przed dewastacją miejscowych opryszków i zawodowych niszczycieli. (…) Pomyślałam sobie, że tylko z Panem o tem rozmawiałam i że wynikło to z Pańskiego polecenia” - napisała Tyszkiewicz.


Znany opozycyjny ksiądz Kazimierz Janczarz dziękował w 1988 r. Kiszczakowi za to, że "mogła się odbyć spokojnie" Konferencja Międzynarodowa Praw Człowieka (pierwsza taka niezależna inicjatywa w PRL).


Na koniec zbioru korespondencji jest adnotacja o liście Kiszczaka do Lecha Kaczyńskiego z listopada 2002 r., ale samego listu w zbiorze nie ma.

 

PAP, Polsat News