Damaszek zapowiedział, że będzie uzgadniać z Rosjanami, które grupy i obszary będą objęte wstrzymaniem działań zbrojnych. Jednocześnie zapowiedziano kontynuowanie operacji wymierzonych w IS i Front al-Nusra, a także "w inne organizacje terrorystyczne powiązane z al-Kaidą".

 

W oświadczeniu syryjskie władze podkreśliły też konieczność uszczelnienia granic państwa, a tym samym powstrzymania wsparcia dla zbrojnych grup i dżihadystów. Damaszek liczy, że wzmocnienie granic "powstrzyma te organizacje przed wzmocnieniem ich potencjału i zmianą zajmowanych pozycji, dzięki czemu uniknie się możliwości zniweczenia porozumienia".

 

Walki z dżihadystami trwają

 

Tymczasem Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka poinformowało we wtorek, że siły dżihadystów z IS odcinają już przez drugi dzień z rzędu ważny szlak zaopatrzenia sił rządowych w Aleppo. Wojska wierne Damaszkowi prowadzą obecnie operację odzyskania utraconych pozycji - poinformowały agencję Reutera źródła w syryjskim wojsku.

 

- Walki trwają i reżim (prezydenta Syrii Baszara el-Asada) odzyskał cztery z siedmiu (utraconych) pozycji. Nadal jest jednak odcięty - relacjonował Reuterowi szef Obserwatorium Rami Abdel Rahman.

 

Reuters tłumaczy, że rząd w Damaszku wykorzystuje do zaopatrywania sił w Aleppo pustynne drogi biegnące przez wioski Hanaser i Ithryja. Siły antyrządowe nadal kontrolują główną autostradę prowadzącą do miasta.

 

Opozycja zgadza sie na rozejm "warunkowo"

 

Zgodnie z amerykańsko-rosyjskimi ustaleniami syryjski rząd oraz sprzymierzone z nim siły i zbrojne grupy opozycyjne zaprzestaną wzajemnych ataków z wykorzystaniem wszelkiego rodzaju broni, w tym pocisków rakietowych, moździerzowych czy przeciwpancernych pocisków kierowanych.

 

W poniedziałek grupujący syryjską opozycję Wysoki Komitet Negocjacyjny (HNC) oświadczył, że zgadza się "warunkowo" na zawieszenie broni w Syrii.

Z rozejmu wyłączone mają być ataki na IS i Front al-Nusra, czyli lokalne odgałęzienie Al-Kaidy, oraz inne organizacje uznane przez Radę Bezpieczeństwa ONZ za terrorystyczne. Prowadzone przez syryjską armię rządową, rosyjskie lotnictwo i dowodzoną przez USA koalicję ataki przeciwko IS i Frontowi al-Nusra w Syrii mają być kontynuowane.

 

Obserwatorzy ostrzegają, że ze względu na przemieszanie się różnych formacji w Syrii grozi to kontynuowaniem ataków na ugrupowania zbrojnej opozycji, choć będą one stroną porozumienia o rozejmie.

 

Waszyngton i Moskwa współprzewodzą Międzynarodowej Grupie Wsparcia Syrii, zrzeszającej 17 krajów.

 

12 lutego, podczas konferencji w Monachium, udało się osiągnąć porozumienie w sprawie rozejmu w Syrii. Miał on wejść w życie w ostatni piątek, jednak zamiast przerwania walk, doszło do ich eskalacji.

 

PAP