Biało-czerwone, obecnie siódme w światowym rankingu drużyn, skorzystają na tym, że w czołowej "16" zestawienia nie ma przedstawiciela Afryki i zajmą jego miejsce jako najwyżej notowany zespół spoza tych, które nie zapewniły sobie jeszcze prawa występu w Rio de Janeiro.

 

Teoretycznie Polkom mogły zagrozić Chinki, ale w 1/8 finału zawodów w Belgii przegrały z Meksykankami 44:45 i będą walczyć o miejsca 9-16.

 

Podopieczne trenera Norberta Jaskota, które występują w składzie: Aleksandra Socha, Małgorzata Kozaczuk, Katarzyna Kędziora i Marta Puda, w 1/8 finału pokonały Węgierki 45:34 i w ćwierćfinale zmierzą się z rozstawionymi z "dwójką" Ukrainkami.

 

Uzyskanie przez drużynę prawa występu w igrzyskach oznacza jednocześnie możliwość wystawienie trzech zawodniczek w zmaganiach indywidualnych.

 

Istotne zmiany w regulaminie

 

Poza tym do olimpijskiego regulaminu wprowadzono istotną zmianę - z rezerwowej można będzie skorzystać w każdym momencie rywalizacji, a nie jak do tej pory tylko po uzyskaniu opinii międzynarodowej federacji, że podstawowy zawodnik czy zawodniczka nie może walczyć z powodu kontuzji.

 

Teraz będzie można dokonywać zmian taktycznych w każdym momencie meczu, a rezerwowa przestanie być traktowana jak "nieolimpijka", oficjalnie będzie w ekipie i razem z innymi będzie mieszkać w wiosce olimpijskiej.

 

PAP