Wśród mieszkańców Zgierza sprawa wywołała oburzenie. - Co mamy zrobić? Fruwać? Wszyscy z Proboszczewic? - pyta jedna z poirytowanych zgierzanek.

 

W ubiegłym tygodniu Straż Ochrony Kolei już wypisała mieszkańcom przechodzącym przez nielegalne przejście kilka mandatów.

 

Kolej utrzymuje, że przejście jest zamknięte, ze względu na bezpieczeństwo pasażerów, a projekt został zrealizowany po wcześniejszym zaakceptowaniu go przez miasto. - PKP zrobiło wszystko, co należy po naszej stronie, tak, aby przejście było bezpieczne - powiedziała Joanna Kubiak z zespołu prasowego PKP.

 

Sytuacja mieszkańców może ulec zmianie, ponieważ odpowiednią infrastrukturę na własny koszt chcą wybudować władze Zgierza.

 

- Będzie przejście, ale z drugiej strony. Oczywiście z możliwością przejścia od strony Proboszewic - zapowiedziała Bogusława Sałuda- Anyszewska, naczelnik Wydziału Inwestycji i Rozwoju Urzędu Miasta w Zgierzu.  

 

Władze miasta zaznaczają, że na ułatwienia będzie trzeba jeszcze poczekać, gdyż liczą, że pozwolenie na budowę nowego przejścia otrzymają dopiero w maju.