Wygrana w Sztokholmie to czwarte w tym sezonie zwycięstwo Polaka. Podkreślił, że chciałby zimowy sezon zakończyć bez porażki.


- Jestem zadowolony z wyniku, ale nie z tempa biegu na początku. Pierwsze 400 m było zbyt szybkie. To jest hala i trudno utrzymać takie tempo, a ostre łuki zabierają dużo energii. Na stadionie byłby to zupełnie inny bieg. Ale... Najbardziej jestem zaskoczony bardzo prawidłową wymową mojego nazwiska przez spikera. Być może dlatego, że dość często startuję w Szwecji. Wiem, że Kszczot się trudno wymawia, ale było mi przyjemnie, że spiker się postarał - powiedział po biegu wicemistrz świata.


Kszczot zapowiedział, że wystartuje w sobotę w mityngu w Glasgow zaliczanym do cyklu IAAF World Indoor Tour i na tym zakończy sezon halowy.


Kszczot (RKS Łódź), w Sztokholmie wyprzedził Katarczyka Musaeba Ballę - 1.45,93 i Etiopczyka Mohameda Amana - 1.47,39.


Nowe rekordy świata


Na mityngu w stolicy Szwecji poprawione zostały dwa rekordy globu - na 1000 m mężczyzn i milę kobiet.


Rekord na 1000 m czasem 2.14.20 ustanowił Ayanleh Souleiman z Dżibuti, natomiast na milę - Etiopka Genzebe Dibaba wynikiem 4.13,31. Za nią finiszowały jej rodaczki - Gudaf Tsegay (4.24,98) i Axumawit Embaye (4.27,75). Szósta była Sofia Ennaoui (LKS Lubusz Słubice) - 4.30,43, a jedenasta Katarzyna Broniatowska (AZS AWF Wrocław) - 4.47,51.


W biegu na 1000 m Souleiman poprawił po 16 latach o 76 setnych sekundy rekord globu, który należał do pochodzącego z Kenii reprezentanta Danii Wilsona Kipketera. Jego trenerem był przez 11 lat polski szkoleniowiec Sławomir Nowak.


Natomiast Dibaba dopiero po 26 latach odebrała rekord Rumunce Doinie Melinte, która milę przebiegła w 4.17,14 w 1990 roku.


Zawody w Sztokholmie zaliczane są do nowego cyklu mityngów halowych IAAF World Indoor Tour. Wcześniej odbyły się w Karlsruhe i Bostonie. Organizatorem ostatniej imprezy będzie Glasgow 20 lutego.

 

PAP