W nocy z 22 na 23 listopada Ewa Tylman wracała po imprezie do domu. Odprowadzał ją kolega, Adam Z. Po raz ostatni 26-latka była widziana ok. godziny 3.20 w okolicach ul. Mostowej, przed mostem Rocha. Po tym ślad po niej zaginął.

 

- Jesteśmy zdeterminowani, by wykorzystać wszelkie metody do wyjaśnienia okoliczności zaginięcia Ewy Tylman. Jakiś czas temu zwróciliśmy się do niemieckiej policji o pomoc. Do Poznania przyjedzie policyjna grupa z psami szkolonymi do identyfikacji śladów zapachowych nawet po tak długim okresie czasu - powiedział w środę rzecznik prasowy wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak.

 

Zamknięte ulice w centrum miasta

 

Między godziną 12. a 15. zamkniętych zostanie kilka ulic w obrębie skrzyżowań: ul. Małe Garbary z ul. Estkowskiego, ul. Królowej Jadwigi z ul. Krzywoustego, ronda Rataje i ronda Śródka. Zamknięte zostaną fragmenty ulicy Mostowej, Kórnickiej i Kazimierza Wielkiego. W związku z wstrzymaniem ruchu pieszego i samochodowego wprowadzone zostaną czasowe zmiany tras tramwajowych oraz autobusowych.

 

- Został przygotowany plan zabezpieczenia obszaru, w którym pracować będą niemieccy eksperci, wynika to z ich procedur. Żeby to ich działanie było skuteczne jest konieczność zamknięcia od południa kilku ulic z ruchu pieszego i kołowego. Tam, gdzie będzie to możliwe, policjanci będą umożliwiali przejście osobom postronnym - podał Borowiak.

 

Śledczy: kobieta nie żyje

 

Sprawę Ewy Tylman bada Prokuratura Okręgowa w Poznaniu. Śledczy są zdania, że kobieta nie żyje. Podejrzany o dokonanie zabójstwa z zamiarem ewentualnym jest Adam Z., kolega zaginionej, który odprowadzał ją po imprezie. Dno i nabrzeża Warty były wielokrotnie przeszukiwane z użyciem specjalistycznego sprzętu. Ciała kobiety tam nie znaleziono.

 

PAP