Odlew wysokości 85 cm, pochodzący z czasu już po śmierci artysty, z 1927 roku, wyceniano na 1,5-2 mln euro. Oprócz niego na aukcji pojawiły się jeszcze cztery odlewy z końca lat 20. i 40.

 

"Wieczną wiosnę", odlew z patynowanego brązu o cenie szacunkowej 300-400 tys. euro, nabył ten sam kolekcjoner za 693 tys. euro.

Rodin 6 lipca 1898 r. zawarł z odlewnią Leblanc-Barbedienne kontrakt na 10 lat na "Pocałunek" z 1887 r. i "Wieczną wiosnę" z 1884 r. w kilku rozmiarach. Umowę odnowiono w 1908 r.

 

Trzy inne brązy odlane po śmierci Rodina i sprzedane we wtorek to "Dobry geniusz" za 94,5 tys. euro, "Młoda matka" za 191,5 tys. euro i "Wieczny idol" za 170,1 tys. euro.

 

Rzeźby pochodziły z kolekcji francuskiego marszanda Jeana de Ruaza, właściciela galerii specjalizującej się w impresjonistach i postimpresjonistach. Wszystkie wyszły z pracowni Eugene'a Rudiera, syna Alexisa, który był ulubionym odlewnikiem francuskiego rzeźbiarza.

 

"Pocałunek", obok "Myśliciela" i "Mieszczan z Calais", to najsłynniejsza z rzeźb Auguste'a Rodina (1840-1917). Emanująca erotyzmem para kochanków - Francesca i Paolo z "Boskiej komedii" Dantego - początkowo miała dekorować słynne "Wrota piekieł".

 

Po śmierci Rodina powstało 40-50 odlewów, lecz tylko 10-15 jest naprawdę dobrej jakości i niekwestionowanego pochodzenia - powiedział specjalista Alexandre Giquello. Za życia artysty powstało jedynie siedem i wszystkie na aukcjach osiągały ceny rzędu 6-7 mln euro.

 

Biała marmurowa wersja, niemal dwumetrowej wysokości, późniejsza od brązowej, znajduje się w muzeum Rodina. Jego prace nawiązują do ekspresyjnych, późnych dzieł Michała Anioła i zamykają pewną epokę w dziejach rzeźby. Ich programowe nonfinito - nieukończone powierzchnie, niedopowiedzenia - w istocie zapowiadają już nadejście abstrakcji.

 

Bardzo wiele dzieł Rodina fałszowano, a zasłynął na tym polu Francuz Guy Hain, który w latach 80. zeszłego wieku wypuścił na rynek tysiące fałszywych rodinów sporządzanych przy użyciu oryginalnych form gipsowych ze stemplem Alexisa Rudiera.

 

PAP