Już w październiku posłowie PiS zapowiedzieli pracę nad projektem przewidującym kary za używanie sformułowania "polskie obozy śmierci". Zbigniew Ziobro obejmując resort sprawiedliwości, do koordynowania prac ministerialnego zespołu powołanego w tej sprawie, oddelegował wiceministra Patryka Jakiego. Ten, jeszcze dzisiaj przedstawi szczegóły.

 

- Minister Patryk Jaki ogłosi rezultat pracy zespołu, który powołałem w tej sprawie. Zaakceptowałem to, co pan minister Jaki mi przedstawił. Przedstawiłem to pani premier. Też przyjęła to z uznaniem - powiedział w programie "Graffiti" Zbigniew Ziobro.

 Minister Patryk Jaki ogłosi rezultat pracy zespołu, który powołałem w tej sprawie. Zaakceptowałem to, co mi przedstawił. Pani premier też przyjęła to z uznaniem -

 

Według pojawiających się wcześniej informacji, projekt ma dawać możliwość pozywania za używanie określenia "polskie obozy śmierci" na drodze cywilnej i karnej. Pozwy w sprawach będą mogły składać także organizacje pozarządowe.

 

W sprawie Smoleńska "z rozwagą i roztropnie"

 

Minister sprawiedliwości komentował również fakt, że za 18 dni obejmie również stanowisko prokuratora generalnego. Mówił o tej zmianie zaznaczając, że podchodzi do niej spokojnie i jest "świadom odpowiedzialności".

 

Zapytany przez Dariusza Ociepę, czy sprawą katastrofy smoleńskiej prokuratura powinna zająć się od nowa, odpowiedział: - Nie wiem, czy od nowa. Prokurator będzie zajmował się sprawa katastrofy, ale będzie jednocześnie korzystać z dorobku śledztwa, które do tej pory było prowadzone, z całego zebranego materiału dowodowego, który został zgromadzony.

 

Nie chciał jednak precyzować, czy w sprawie katastrofy smoleńskiej planuje nowe śledztwo. - Proszę mnie o to pytać, kiedy zostanę prokuratorem generalnym. Będziemy działać z rozwagą i roztropnie. Dotychczasowe działania w wymiarze śledztwa nie przyniosły oczekiwanych przez Polaków efektów. Obowiązkiem prokuratury jest sprawę wyjaśnić – mówił. Przyznał jednak, że błędy, które były popełnione na początku "bardzo tę sprawę utrudniają". - I w sprawie tych błędów będzie postępowanie – zaznaczył.