Wiceminister przypomniał, że na obsługę programu zostało przeznaczonych 2 proc. ogólnej kwoty, czyli 340 mln zł. - To kwota, która powinna wystarczyć na sprawne przeprowadzenie programu, choć mamy świadomość, że pierwsze trzy miesiące będą trudne, jeśli chodzi o organizację - powiedział.


Szwed zaznaczył, że wdrożeniu programu nie będzie towarzyszyła konieczność przyjęcia "armii" nowych urzędników. Wskazał, że po początkowym okresie, gdy napływ wniosków będzie duży, później będą spływały one już sukcesywnie. - Zatem w ramach urzędów będzie można na ten okres (początkowy - red.) (…) przerzucać pracowników. (…) Myślę, że samorządy sobie poradzą - dodał.


Szwed przypomniał, że w pierwszych trzech miesiącach obowiązywania programu przy dużej liczbie wniosków gmina będzie mogła wydawać decyzje w ich sprawie do 1 lipca. Świadczenie zostanie wypłacone jednak z wyrównaniem od 1 kwietnia.


Wnioski będzie można składać papierowo lub elektronicznie


Wiceminister dodał, że wnioski można będzie składać osobiście lub drogą elektroniczną. - Wprowadzone zostały dodatkowe możliwości składania wniosków. Oprócz +papierowej+ i elektronicznej przez portal Empatia, także przez systemy bankowe. Organizatorem tego będzie PKO BP. Jeśli ktoś ma w nim konto, to będzie mógł pobrać wniosek i złożyć - powiedział.


Jak podkreślił Szwed, dotychczas wydatki na politykę rodzinną w Polsce wynosiły 2 proc. PKB. - Teraz będzie ok. 3 proc. Będziemy w średniej krajów UE - zaznaczył.


Ustawę dotyczącą programu 500 plus uchwalił w miniony czwartek Sejm, a w piątek przyjął bez poprawek Senat. Teraz czeka na podpis prezydenta.


PAP