- Do czasu uzyskania wyjaśnień i rozwiązania tego sporu Ukraina czasowo wstrzymuje obowiązywanie zezwoleń tranzytowych wydanych samochodom ciężarowym z rejestracją Federacji Rosyjskiej, co skutkuje czasowym wstrzymaniem przewozów tranzytowych dla pojazdów z Federacji Rosyjskiej przez terytorium Ukrainy - poinformował Jaceniuk.

 

"Do niczego niepodobne"

 

Dmitrij Pieskow oznajmił, że wstrzymanie tranzytu rosyjskich ciężarówek przez Ukrainę jest nie do pogodzenia z zasadami organizacji, która zajmuje się przewozami międzynarodowymi i - jak się wyraził - "jest do niczego niepodobne".

 

Podkreślił, że Kreml pilnie obserwuje to, co się dzieje. - Wychodzimy z założenia, że ministerstwo transportu podejmuje energiczne kroki w celu zmiany tego stanu rzeczy i podjęcia adekwatnych kroków w przypadku utrzymywania się tej kryzysowej sytuacji - powiedział Pieskow. Zaznaczył, że na razie nie dysponuje oficjalną informacją o decyzji ukraińskiego rządu.

 

Blokadę rozpoczęły organizacje społeczne


Blokada rosyjskich ciężarówek, które w związku z brakiem ustaleń o przewozach między Polską, a Rosją jeżdżą do UE przez Ukrainę, prowadzona była od czwartku przez organizacje społeczne. Rozpoczęła się ona przy granicy Ukrainy ze Słowacją i Węgrami w obwodzie zakarpackim, do którego przyłączyły się następnie obwody: wołyński, lwowski, winnicki, iwano-frankowski i żytomierski.


W blokadach uczestniczyli działacze organizacji nacjonalistycznych, w tym ludzie, którzy walczyli z prorosyjskimi separatystami w Donbasie na wschodniej Ukrainie.


W grudniu Rosjanie wydali przepisy wykonawcze do umowy międzyrządowej z 1996 roku, która określa zasady realizowania przewozów drogowych pomiędzy Polską a Rosją. Zmieniły one znaczenie pojęcia przewozu na rzecz kraju trzeciego. Nowe przepisy strona rosyjska rozciąga także na towary produkowane w Polsce, np. przez filie firm zagranicznych. Przewóz na rzecz kraju trzeciego jest bardzo ograniczony.

 

Reuters, PAP