Dyplomata swoje doniesienia oparł o informacje z testów, które uzyskał od organizacji nadzorującej wykorzystanie broni chemicznej na całym świecie.

 

Źródło agencji Reutera w Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) potwierdziło, że laboratoryjne badania mające wykryć iperyt po tym, jak 35 kurdyjskich bojowników ucierpiało na polu bitwy w sierpniu zeszłego roku w wyniku interakcji z nieznaną substancją, dały pozytywny wynik.

 

Gaz nieznanego pochodzenia

 

OPCW nie potwierdziła, kto wykorzystał w walce gaz, ale cytowany dyplomata przyznał, że choć te informacje nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone, chodzi o Państwo Islamskie. Według ekspertów gaz pochodził z nieznanego syryjskiego składu tej broni lub dżihadyści zdobyli dostęp do technologii pozwalającej wyprodukować gaz i przeprowadzić atak chemiczny z użyciem rakiet i moździerzy.

 

Irackie zapasy broni chemicznej zostały zniszczone w dużej mierze jeszcze za czasów Saddama Husajna, choć amerykańskie wojska odkryły kilka składów w latach 2003-2011.

 

Z kolei Syria oddała swoje zapasy broni - w tym gazu musztardowego - pod okiem społeczności międzynarodowej po tym, jak setki cywilów zginęły pod Damaszkiem w wyniku ataku sarinem w 2013 roku. O wykorzystanie gazu Zachód oskarżył prezydenta Baszara el-Asada. Syryjski rząd nie przyznał się.

 

Gaz musztardowy został "spopularyzowany" podczas I wojny światowej. To trujący środek bojowy z grupy iperytów. Nazwa pochodzi od miejscowości Ypres w Belgii. Tam w 1917 roku użyto go po raz pierwszy w warunkach bojowych.

 

Reuters