Według autorów materiału, Polska jest podzielona z powodu działań obecnego rządu, który - jak przekonują - popiera 42 proc. Polaków, a 46 proc. wspiera działania Komitetu Obrony Demokracji. Nie podpierają tego jednak żadnymi wynikami badań.

 

- Sytuacja w Polsce głęboko mnie martwi - mówi szef młodzieżówki KOD Artur Sierakowski, student historii.

 

KOD jest przedstawiony jako ruch, na którego protesty na ulice wychodzą "dziesiątki tysięcy" Polaków. Jego aktywność to odpowiedź na działania "prawicowej większości, która chce zastąpić trzech sędziów konstytucyjnych osobami o konserwatywnych światopoglądach".

 

- Co smuci mnie najbardzej, to fakt, że rząd kieruje Polskę w kierunku kolizyjnym z Unią Europejską. Nasze członkostwo to największy sukces ostatnich 25 lat - dodaje inny zwolennik KOD Adam Lewański.

 

"Ministerstwo propagandy"

 

Euronews przedstawia także kwestię zmian w telewizji publicznej. - Na początku zwolniono dwie osoby - mnie i szefa "Wiadomości". Potem było tsunami zwolnień - tłumaczy Maciej Czajkowski, który w TVP Info był sekretarzem redakcji. - Polskie radio i telewizja będą kolejnym ministerstwem - ministerstwem propagandy - przekonuje.

 

W materiale wypowiada się też zwolniony z TVP Jarosław Kulczycki. - Wolność słowa w polskich publicznych mediach jest zagrożona. (...) Partia rządząca zmienia reguły gry i wprowadza swoje zasady bez żadnej dyskusji. Jesteśmy w trakcie poważnej rewolucji - twierdzi.

 

Nie wszyscy są jednak przeciwni działaniom PiS. Kamila Thiel-Ornass, która przedstawia się jako emerytowana sędzia oraz sympatyk Prawa i Sprawiedliwości, mówi: Przed zmianami publiczne media były stronnicze, prezentowały lewicowe liberalne opinie korespondujące z punktem widzenia poprzedniego rządu. To nie było uczciwe, więc nie oglądałam telewizji przez trzy lata. Aby nadal być poinformowana, zaczęłam korzystać z internetu, w którym jest większy wybór.

 

Demokracja, jak futbol

 

- Zachowanie prezydenta Dudy (ws. wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego - przyp. red.) nie jest normalne - mówi dla Euronews konstytucjonalista Marek Chmaj, który właśnie skończył reportaż dla Rady Europy dotyczący ostatnich wydarzeń w Polsce.

 

- W demokratycznych państwach musi funkcjonować podział władzy na sądowniczą, wykonawczą i legislacyjną. Teraz mamy z tym duży problem. I to jest kryzys konstytucyjny. Demokracja to gra, jak piłka nożna. Ale bez zasad nie ma żadnego sensu - dodaje.

 

Materiał Euronews o Polsce dostępny tutaj.

  

euronews.com